Wyszukiwarka

Raj w Niebie (Warszawa)

Kuchnia hawajska w sercu Warszawy. Jestem nią wniebowzięty.

Gdyby ktoś parę miesięcy temu zapytał mnie, kuchni z jakich krajów lub regionów spróbuję w przeciągu najbliższego roku, to pewnie wymieniłbym ze sto rodzajów, zanim doszedłbym do hawajskiej. Jakoś nigdy nie myślałem o niej jako o osobnym bycie. Ba, kojarzyła mi się ona jedynie z ananasem, a w zasadzie z pizzą, która znając życie nie ma z Hawajami nic wspólnego.

Zobacz videorecenzję i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Plus minus pół roku temu na Nowym Świecie w Warszawie otworzył się jednak Raj w Niebie – knajpka, która chwali się, że jest pierwszym lokalem w Polsce specjalizującym się w kuchni hawajskiej. Za pierwszym razem trochę trudno do niej trafić – od Nowego Światu trzeba wejść w podwórko, przechodząc przez bramę, w której, nie powiem, trochę śmierdzi, po czym należy kierować się przez kilkadziesiąt metrów, aż zobaczy się dwa neony. Jeden oznacza Niebo, drugi Raj.

Tu przyda się małe wyjaśnienie: w budynku, w którym mieści się Raj w Niebie, znajduje się także teatr „Niebo”. Nazwa knajpy jest więc nieprzypadkowa.

W menu rządzi wspomniana kuchnia hawajska. A przynajmniej takie wrażenie może odnieść osoba, która jej wcześniej nie znała. Niestety, trudno mi się w tym temacie szerzej wypowiedzieć – nigdy wcześniej jej nie próbowałem i niestety nie miałem przyjemności być na Hawajach, więc siłą rzeczy nie mogę występować tu w roli eksperta. Zauważyłem jednak, że część dań w karcie oznaczono jako „tradycyjnie hawajskie”, co może sugerować, że reszta potraw jest po prostu inspirowana kuchnią najmłodszego stanu USA.

Jakie są jej cechy charakterystyczne, biorąc pod uwagę to, co serwuje się w Raju w Niebie? Wszędzie, niemal w każdym daniu przewijają się owoce – mango, melon czy nieszczęsny ananas. Do tego dochodzą ryby, glony, jakieś langustynki i wszystko to, co można znaleźć w oceanie. Mocno wyczuwalne są także nawiązania do kuchni azjatyckiej, zwłaszcza japońskiej. Tak jak pisałem wcześniej: nie wiem, na ile są to prawdziwe Hawaje, więc nie będę dalej podejmował tego tematu. Jeśli ktoś był na tych wyspach, może wypowiedzieć się w komentarzach – będzie to cenne dopełnienie recenzji.

Najważniejsze jest to, że wszystko smakuje naprawdę wybornie. W pierwszej kolejności polecam bowle, czyli słoneczne miski pełne warzyw, owoców i ew. mięsnych lub rybnych dodatków serwowane z ciepłym ryżem i sosem. Próbowałem wersji z tatarem z tuńczyka (29,80 PLN), ale w ofercie są też opcje m.in. z satayami z kurczaka, tofu, łososiem, omletem czy krewetkami. W każdej misce są też trochę inne warzywa i owoce, zawsze występuje inny sos, więc czytajcie dokładnie menu.

Z dań głównych próbowałem jeszcze zupy ono (26,90 PLN) – bardzo sycącej, z makaronem ryżowym, na bazie wywaru warzywnego z miso i imbirem oraz… jajkiem sadzonym. Mocno upraszczając, coś w stylu ramenu, tylko może nieco mniej treściwe. Przy pierwszej wizycie radziłbym jednak skusić się na jedną ze wspomnianych wcześniej misek.

Wśród przystawek można trafić na sporą osobliwość – spam musubi (17,80 PLN) to „hawajski specjał przypominający rolkę sushi”. Omlet tamago, szynka konserwowa i ryż zawinięto w wodorosty nori i podano z majonezem wasabi. Bardziej wykwintnym starterem wydaje się waikiki tuna (23,60 PLN) – delikatnie opiekany (w środku surowy) tuńczyk obtoczony w sezamie. Do tego mango i zielone liście. Bardzo smaczne.

Przez cały dzień w Raju w Niebie podaje się także śniadania. Na większy głód polecam zestaw Hula Kac (22,60 PLN), w skład którego wchodzą jaja sadzone na grubym plastrze szynki, gorący ananas w kokosie, melon, mango, marynowany imbir i domowe pieczywo. Uwierzcie mi, to bardzo sycący talerz. Gorszym wyborem będzie Somewhere Over The Rainbow (22,60 PLN) – jajecznica z chipsami, tost z serem i bekonem oraz pomidorowa salsa nie porwały mnie aż tak bardzo. Chyba dlatego że to takie zwykłe, raczej malo hawajskie śniadanie. Aha, w cenie każdego zestawu jest kawa lub herbata – to takie info dla tych, którzy widząc kwoty powyżej 2 dyszek, już na nie zaczęli pod nosem narzekać.

Generalnie nie ma co jednak marudzić. Raj w Niebie to świetne miejsce, w pięknym, bardzo zielonym wnętrzu oraz z ciekawą i bardzo smaczną kuchnią. Lubię takie nowości. Też polubcie. Albo przynajmniej spróbujcie.

Lokalizacja: Nowy Świat 21, Warszawa | fanpage

zakres cen: 20-30 PLN

Ocena Ogólna

Rewelacja

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.75/5 (8)
Ja oceniam na...