Magnum Pleasure Store Warsaw

Screenshot_2016-08-05-13-05-26-01

Najbardziej wypasione Magnum w Polsce!

Ponad rok temu moje oczy płakały z zachwytu w Amsterdamie, gdzie ze zwykłego Magnum stworzono najpiękniejszego loda na świecie. Wyglądał o tak:

DSC00666-Kopiowanie

I kiedy myślałem, że nic apetyczniejszego już nie zobaczę, moja mama pochwaliła się swoim Magnum:

DSC00676-Kopiowanie

Od tego czasu wciąż wracam myślami do tego momentu w stolicy Holandii, gdy cała moja rodzina zajadała się pysznymi i obłędnie wyglądającymi lodami. W ciągu tych kilkunastu miesiącu Magnum Pleasure Store Amsterdam zamknięto – już obawiałem się, że Unilever zwija ten foodpornowy biznes, gdy z dnia na dzień dotarła do mnie informacja, że podobny „sklepik” otwiera się w Polsce.

Screenshot_2016-08-05-13-03-19-01

Dokładnie to w Złotych Tarasach w Warszawie, w których dość spontanicznie spotykamy się z Sonią z moim bratem i jego małżonką. A skoro już tu jesteśmy, no to grzechem byłoby nie spróbować tego wypasionego Magnum.

Screenshot_2016-07-31-14-41-06-01

Na czym to w zasadzie polega? Do „gołego” Magnum wybieramy czekoladową polewę (mleczna, deserowa lub biała), trzy sypkie dodatki i znów polewę, choć tym razem już tylko do zdobień. Później wszystko dzieje się bardzo szybko i – co najważniejsze – na naszych oczach. Obsługa macza loda w płynnej czekoladzie, obficie obsypuje dodatkami i na koniec maluje szlaczek drugą polewą. Nie możecie sobie tego wyobrazić? Zobrazuję Wam to krótkim video:

Niestety, przy wyborze dodatków pojawił się jedyny zgrzyt: jest ich bardzo niewiele! Ledwie kilka rodzajów, co porównując do tego, czego doświadczyłem w Amsterdamie, jest liczbą wręcz śmieszną. W Warszawie możemy wybierać tylko między słonymi a słodkimi dodatkami. W Holandii była o wiele większa różnorodność: do standardów pokroju migdałów, wiórek kokosowych czy pistacji dochodziły chociażby płatki suszonego chili oraz jadalne kwiaty. Pod tym względem do „sklepiku” z Amsterdamu chciało się wracać wiele razy, w warszawskim po dwóch wizytach będzie wiać nudą.

Minusem Magnum Pleasure Store ze stolicy jest także to, że to jedynie małe stoisko w Złotych Tarasach, a nie dwupiętrowy lokal z bajerami. Uboższy kraj to uboższa wersja – chyba z tego założenia wyszli ludzie odpowiedzialni za otwarcie tego punktu.

Screenshot_2016-07-31-14-39-24-02

Niemniej, te dwa razy warto Magnum Pleasure Store Warsaw odwiedzić. Lody są pyszne, polewy fantastyczne, a dodatki też trzymają poziom, choć jest ich niewiele. Dalej z tego wszystkiego da się skomponować niezwykle apetycznie wyglądające Magnum. Przy wizycie w stolicy punkt obowiązkowy do odwiedzenia, zwłaszcza dla każdego wielbiciela słodkiego food pornu.

PS Jest jedna rzecz, w której Warszawa wygrywa z Amsterdamem – cena. W Polsce, po przeliczeniu kursu walut, jest jakieś 2 razy taniej.

Lokalizacja: Złota 59, Warszawa

Cena: 10 zł

Smakowitość 90%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: opór

  • desf

    A to 2x taniej niż w Amsterdamie to ile?

  • drus

    zdecydowanie pani przyrządzająca te lody jest bardziej apetyczna 😉

  • Według mnie Magnumy są na tyle przereklamowane, że nie kuszą mnie nawet w takiej formie. Może jakbym mieszkała w Warszawie to kieeedyś zaszłabym tam z ciekawości, ale skoro bywam dość rzadko, nie będę sobie jednak głowy zawracać. ;>

  • Oskar

    > PS Jest jedna rzecz, w której Warszawa wygrywa z Amsterdamem – cena. W Polsce, po przeliczeniu kursu walut, jest jakieś 2 razy taniej.

    Ale w Amsterdamie zarobisz 4x tyle co w Polsce. Jedyny słuszny wniosek to, że w Warszawie jest 2 razy drożej :).

  • AA!!<3

  • Tomek Markowski

    Proponuję taki test : kilka lodów na patyku z segmentu premium różnych polskich producentów i Magnum w ślepej próbie. Jestem ciekaw czy lody które kosztują połowę mniej będą smakować równie dobrze jak te najbardziej reklamowane.

    • Różnie mogłoby być. Dwa razy tańsze lody z Lidla są rewelacyjne. 🙂

  • Jorik

    Mam wrażenie, że to się wydaje lepsze niż w rzeczywistości jest

    • desf

      Ja mam podobne wrażenie po spróbowaniu, ale może to przez wybór białej czekolady, która był zdecydowanie za słodka :p