Pasta Fresca (Szczecin)

DSC_0694

Czy wiecie, że ojczyzną makaronu są Chiny, a nie Włochy? W sumie, to ja też nie, bo po prostu sprawdziłem w Wikipedii.

A właśnie o makaronie dziś mowa. A konkretnie o szczecińskiej nowości, jaką jest Pasta Fresca. Lokal otworzył się na początku sierpnia i z początku miał mocno podzielone opinie – spotkałem się zarówno z takimi, co bardzo chwalą, ale też takimi, co odradzają. A że racja jest jak pewna tylna część ciała – każdy ma swoją, tak z Szymenem postanowiliśmy sami odwiedzić i ocenić.

DSC_0693

Miejscówka jest bardzo niepozorna, a co gorsza w ogóle nie rzuca się w oczy z poziomu chodnika. Brakuje szyldu, szczególnie że ulica jest mocno nieatrakcyjna i niezachęcająca do spontanicznej wizyty. Jedyna poważna nadzieja w studentach, których w okolicy jest wiele. Bardzo wiele. To, że jesteśmy na miejscu, poznamy dopiero po napisach na witrynie. Za to w środku już jest przytulnie. Całą kuchnię widać za ladą, jak ktoś ma cierpliwość, to może podziwiać jak powstają te włoskie przysmaki. Przyjemny, domowy wystrój trochę zburzony jest brakiem chociaż jednego stolika, przy którym można by zjeść na miejscu. Wszak Pasta Fresca niestety oferuje swoje dania tylko na wynos. Przez co nasze zdjęcia powstały na parapecie przed lokalem. Czy to źle? W zasadzie nie, bo w środku mało miejsca, choć te kilka miejsc siedzących by się przydało.

DSC_0692

Menu jest wyjątkowo nieskomplikowane – 2 rozmiary porcji makaronu robionego na miejscu, z dodatkiem różnych sosów, wypisanych na tablicy wiszącej na ścianie. W zasadzie same klasyki – jak na zdjęciu. Dodatkowo tego dnia zamówić mogłem aglio, olio e peperoncino, promowany akurat na facebooku. Ten najbardziej mnie kusił.

DSC_0701

DSC_0699

A jak kusił, to zamówiłem, małą porcję. Długo nie czekałem, dostałem pudełeczko, takie jak można dostać u chińczyka. Kilka fotek i można pałaszować. A jest co. Bo smakowało wybornie! Pyszny makaron z pszenicy twardej, zrobiony na miejscu, ugotowany al dente idealnie pasował do tego prostego sosu złożonego z oliwy, czosnku, papryczki peperoni oraz odrobiny soli i pieprzu. Smak nie narzucał się, był dość delikatny, przez co można było delektować się samą pastą. Aromat dopełniał całości, dzięki nutom czosnku i pieprzu. Pycha. Tylko trzeba pamiętać, żeby przemieszać całość, bo oliwa spływa na dno pudełka. A tam zamknięte jest dużo smaku. Co do ilości – jak na jedzenie za dychę, to nie jest źle. Choć duża wersja za 12 dużo lepiej ratuje z głodu.

DSC_0697

IMG_20150818_145916

Możecie się zastanawiać, ja taki duży, a porcja taka mała? Bo wziąłem jeszcze drugą. Bolognese. Równie dobra, dużo mięcha, choć tu makaron jakiś twardszy. Ale o tym już Szymen.

szymen

[Szymen]

Ja uderzyłem w klasyka. Jak ktoś rzuci mi hasło spaghetti, to z automatu widzę ten mięsny sos z makaronem na szkolnej stołówce, będący jednym z ulubionych potraw mojego, i podejrzewam nie tylko mojego, dzieciństwa. Przez lata miłość do tej potrawy słabła, bo zdawało się, że w tej materii ciężko mnie już zaskoczyć.

Dawno się tak nie myliłem. Wizyta w Pasta Fresca otworzyła mi oczy.

Bardzo klimatyczny lokal, sympatyczna obsługa, w tle włoska muzyka. Kule ciasta na naszych oczach przeistaczające się w fantazyjnie zwinięte porcje makaronowych wstążek. Wszystkie składniki mieszane przed klientem łączą się w to, do czego będziecie chcieli na pewno wrócić.

DSC_0696

DSC_0698

I wrócicie. Fantastyczna kompozycja świeżych warzyw i mięsa zawarta w dobrze doprawionym sosie pysznie okalająca makaron, a to pokryte szczodrą dawką parmezanu i listkiem bazylii. Niebo w ziemi.

Po paru dniach pojawiłem się w Pasta Fresca ponownie.

Głód mnie dopadł dość wcześnie, dlatego gdy dotarłem na miejsce usłyszałem, że bolognese jeszcze nie ma, bo wiadomo, im dłużej się warzy, tym lepiej. Będąc osobą odważną (i skromną) oraz zachęcony poprzednią wizytą postanowiłem poszerzyć horyzonty i zrobiłem coś heroicznego. Wziąłem makaron z sosem z pieczarkami (#pieczarkI!) i boczkiem.

IMG_20150826_131711

Powiem krótko. Trzyma poziom. Duże kawałki grzybów i boczku w sosie o bardzo aromatycznym i wyrazistym serowym smaku. Wszystko okraszone hojnie pietruszką. Obowiązkowa pozycja dla fanów wszelakich past.

Jedyna rzecz, której żałuję to to, że nie można zamówić Pasta Fresca na dowóz. Byłoby cudownie móc się wzmocnić tak dobrym makaronowym daniem w przerwach od nauki podczas sesji.

Lokalizacja: Kordeckiego 8, Szczecin | fanpage

Cena:
* każda mała porcja 10,90 zł
* każda duża porcja 12 zł

Smakowitość:

aglio, olio e peperoncino 90%
bolognese 93%
boczek i pieczarki 90%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: świeży i makaronowy

GDZIE MAMY ZJEŚĆ WE WRZEŚNIU?

Znów pytam, gdzie mamy zjeść w tym miesiącu? Warszawa odpoczywa, po miesiącu przerwy powraca Szczecin. No i Poznań tradycyjnie. Co dla nas proponujecie? Głosowanie zamykamy w niedzielę, 6 września, o godz. 15.00.

[column]

Jakie miejsce w Poznaniu powinniśmy odwiedzić we wrześniu?

  • VAN CYGAN (30%, 113 Votes)
  • Tylko U Nas (24%, 91 Votes)
  • Para Bar (18%, 67 Votes)
  • Los Hamburgeros (14%, 55 Votes)
  • Than Ha (14%, 54 Votes)

Total Voters: 380

Loading ... Loading ...
[/column][column]

Jakie miejsce w Szczecinie powinniśmy odwiedzić we wrześniu?

  • Stara Pączkarnia (32%, 75 Votes)
  • Ziemniak i Spółka (31%, 72 Votes)
  • BDB Burgers (23%, 54 Votes)
  • Vito (8%, 18 Votes)
  • Wyszak (7%, 17 Votes)

Total Voters: 236

Loading ... Loading ...
[/column]

[icon-box icon=twitter width=1/3]
Bądź na bieżąco i obserwuj mnie na Twitterze.
[/icon-box]

[icon-box icon=photo width=1/3]
Najapetyczniejsze zdjęcia? Sprawdź na Instagramie.
[/icon-box]

[icon-box icon=user width=1/3]
Nie wiesz, gdzie zjeść w Poznaniu? Zapytaj w grupie na Facebooku.
[/icon-box]

 

  • Daniel Wanke

    pasta fresca ugotowana aldente? ;))))))))