Wyszukiwarka

Arete Bistro (Szczecin)

DSC_0186

Czasy pracowniczych stołówek przy wielkich zakładach przemysłowych raczej już minęły, przynajmniej w Szczecinie. Ale przecież korpo też musi się gdzieś żywić. To powstają rozmaite bistra, bary itp. Dokładnie czymś takim jest odwiedzone przeze mnie Arete Bistro.

Lokal otwarty niedawno, w nowym kompleksie biurowców na Piastów jest dość niepozorny, bo choć stoliki na zewnątrz też są, to ciężko uświadczyć jakąś większą reklamę, odstający szyld czy coś. A jak już się wejdzie, to widok jest jak najbardziej znajomy – długa lada, przed którą jeździ się plastikowymi tacami, na które dostaje się talerze z jedzeniem. Ot, żadna filozofia. A wystrój – jest nowocześnie i schludnie.

DSC_0190

Menu zmienia się codziennie, potrawy powtarzają się dość rzadko – fajna opcja, bo można jeść codziennie i się nie znudzi. Tego dnia akurat było risotto, szynka w sosie, kurczak i schab w sosie. A do tego zupy, fasolowa i barszcz ukraiński. Padło na pierwszą z zup i szynkę w sosie własnym. Zupę nalewa się samemu, do mniejszych misek albo większych talerzy. Można nalać po same brzegi (#cebula), tylko trzeba uważać, bo lubi się rozlewać. Drugie dania nakłada obsługa, trwa to jakieś… 20 sekund. Potem do kasy, niecałe 2 dyszki za pełen obiad, i idziemy szamać.

DSC_0195

Jest nad czym się rozwodzić. Zupa była naprawdę przyzwoita, z dużą ilością fasoli szparagowej i innych warzyw, dość gęsta, bardzo smaczna. W sumie nigdy nie przepadałem za fasolową (jak i ogólnie za zupami), ale ta mi pasowała. Specjalnie wziąłem mniejszą miskę, ale jakby wziąć ten duży talerz, nalać go pod korek, to spokojnie można się najeść za szóstkę.

DSC_0197

Po obaleniu zupki czas na drugie danie. Na talerzu mnogość – mięso, sos, ziemniaki, surówka. Mięso obłędne. Miękkie, żadnych żyłek, super smak, super aromat pieczonego mięsa. Sos też jak najbardziej na plus, mocno mięsny, niepoprawiany mąką ani innym dziadostwem. No normalnie wieprzowina przyrządzona prawie tak jak w domu. Prawie. Do niej pieczone ziemniaki, dobrze doprawione, ale niestety część z nich była jeszcze twarda – to chyba największy zgrzyt, na jaki natrafiłem. A szkoda, bo były fajne w smaku.

DSC_0193

Koledzy wzięli kurczaka w sosie pomidorowym, spróbowałem kawałeczek, też smaczny, dobrze zrobiony, miękki i delikatny, choć sos smakował trochę jak koncentrat. Bardzo też chwalili groszek z marchewką. Nie moje smaki. Złe wprawdzie nie było, ale nie zamieniłbym się.

Do świnki i ziemniaków miałem jeszcze surówkę coleslaw – ot, klaska i dodatkowy zapychacz. No właśnie, klasyka?

#coleslaw #strawberry surówka z truskawką. Jak miło. #arete #bistro

A photo posted by Mateusz Tusiński (@zgadula) on

Arcydzieło kuchni fusion, słodkie a wytrawne! Chociaż obsługa bardzo się zmieszała i zaczęła przepraszać, gdy to wytknąłem. Ale żeby nie było, to surówka przyzwoita.

Najadłem się. Zjadłem naprawdę porządny obiad w przyzwoitej cenie. Ale żeby nie było łatwo, to namówiono mnie na deser. Bo Arete Bistro to tylko jeden element tego lokalu, drugim jest Corona Coffee – lokalna sieć kawiarni.

DSC_0211

To na dobicie wziąłem tartę z karmelem i orzechami. JAKIE TO BYŁO DOBRE. Cholernie słodkie od karmelu, w towarzystwie orzechów i ciasta francuskiego – obłęd. Po jednym kawałku człowiek ma dość. I dobrze, bo za taką radość trzeba dać dychę. Ale warto, polecam, szczególnie jak ktoś pracuje w Piastów Office Center lub ma blisko. Ja mam, toteż przychodzić będę regularnie.

Lokalizacja: Aleja Piastów 30 (kompleks Piastów Office Center), Szczecin | fanpage

Cena:

* zupa fasolowa – 4 zł mała, 6 zł duża
* pieczona szynka w sosie własnym z dwoma dodatkami (ziemniaki, surówka) – 14 zł
* tarta z karmelem – 10 zł

Smakowitość:

zupa fasolowa 80%
pieczona szynka w sosie własnym 85%
tarta z karmelem i orzechami 89%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: kelner, truskawka w kapuście!

Kliknij, zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco. W każdą niedzielę będziesz otrzymywać krótkiego, czytelnego maila z podsumowaniem mijającego i zapowiedzią następnego tygodnia. Dzięki temu już nigdy nie przegapisz nowości na blogu.