Wyszukiwarka

Wytwórnia Lodów Tradycyjnych (Poznań)

20130807_180153Największy hit wakacyjny w stolicy Wielkopolski. Szum godny jakości?

Sprawdzam Wytwórnię Lodów Tradycyjnych podczas festiwalu Transatlantyk, który odbywał się na Placu Wolności w dniach 2-9 sierpnia. Powód? Mniejsza kolejka niż przy Kościelnej, gdzie za lodami trzeba się naczekać. Hype na lody z Jeżyc jest tak duży, że aż trudno go zrozumieć, nie próbując ich.

SAM_3047

Co gorsza, po zjedzeniu jednego loda dalej nie rozumiem fenomenu. 4 zł za gałkę (a właściwie „szpachelkę”) i wielominutowe kolejki za lodami, które wprawdzie są świetne, ale skala ich popularności nie jest adekwatna do jakości.

Proszę o dwa smaki – śmietankowy i sorbet z czarnej porzeczki. Te pierwsze pretendują do miana najlepszych lodów śmietankowych, jakie jadłem w życiu. Serio, ta gałka szpachelka rozkłada mnie na łopatki.

Z sorbetem z czarnej porzeczki już tak fantastycznie nie jest. Jasne, smakuje bardzo dobrze, ale trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to samo otrzyma się w Tesco, kupując opakowanie lodów Grycana (z lepszym przelicznikiem ilość/cena). Może sorbet z marketu będzie zawierać więcej chemii, ale w smaku tego nie wyczujecie.

20130807_175750

Z Wytwórni Lodów Tradycyjnych zrobiła się trochę mała szopka. To prawdopodobnie najlepsza lodziarnia w Poznaniu, ale stopień zainteresowania nią doprowadził do tego, że trudno powiedzieć, co musiałaby zaoferować, aby spełnić oczekiwania w 100%. Z jednej strony – mocno przereklamowane miejsce, z drugiej – takie, które każdy poznaniak powinien odwiedzić.

Chłop z Mazur

[Chłop z Mazur]

Wyczuwam lekką niekonsekwencję w tym co mówi rednacz i jestem gotów z nim się nie zgodzić. Niby śmietankowe są jednymi z najlepszych w jego życiu, a sorbet wciąż uchodzi za bardzo dobry, ale fenomenu nie rozumie. Ja wręcz przeciwnie. Między innymi dlatego, że sorbety Grycana (arbuzowy i gruszkowy) jadłem tego samego dnia, kilka godzin wcześniej. Cena za ich gałki wynosiła 2,50 i były nieporównywalnie mniejsze i mniej smaczne niż szpachelki z Wytwórni. I tak, chemię czuć. Na dodatek gałki na Jeżycach kosztują 3 zł, jedynie na Festiwalu Transatlantyk cena wzrosła o 1 zł.

20130807_175959

Wybrałem lody czekoladowe i sorbet porzeczkowy – ten sam, co rednacz. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy i chyba jedyna rzecz, którą uważam za minus – lody momentalnie zaczęły się roztapiać. Nie zdążyłem przejść całej długości kolejki, a one już kapały mi na ręce.

Te pierwsze, naprawdę intensywnie czekoladowe, solidnie naładowane wiórkami, przypominają mi czekoladę roztapianą w rondelku przez mamę, kiedy byłem małolatem. Aromatyczne i tak bardzo niewinne.

Sorbet już gorzej, ale nie powiem nigdy w życiu, że z jego smakiem jest coś nie tak. Po prostu dla mnie sorbet powinien sam w sobie formą przypominać szron zeskrobany z szyby i uklepany w gałkę. Ten zaś, jak wspomniałem wcześniej, zaczął roztapiać się moment po nałożeniu.

20130807_180023
Panie – które gorąco pozdrawiamy – oglądają nasze wlepy

Fenomen lodów z wytwórni mnie nie dziwi, bo ma on swoje racjonalne podstawy. Dziwi mnie za to skala tego zjawiska, która jest przepotężna jak na lodziarnię. Ponoć Kiziu wybiera się na Kościelną, więc to nie koniec tej opowieści.

A póki co, oddam jeszcze głos J-Macowi:

J-Mac

[J-Mac]

Pierwszy raz o Wytwórni Lodów Tradycyjnych usłyszałem od dziewczyny i to ona mnie tam zaciągnęła. Jako koneser cytrusów (woda z cytryną w każdy niedzielny poranek, jeśli wiecie co mam na myśli) postawiłem na sorbet cytrynowy.

Pierwsze, co mnie uderzyło, to fakt że dość szybko topniały, więc ochoczo przystąpiłem do konsumpcji.  No i taki sorbet to ja rozumiem. Mocno cytrynowy, orzeźwiający, intensywny, zwyczajnie smaczny. Byłem pewien, że poczułem nutkę skórki, a to fajnie – lekko gorzka i łamiąca smak, ale nie zaburzająca całości. Ale nie zatkało mnie – towar świetny, choć chyba ciut przehype’owany.

Lokalizacja: Kościelna 52, Poznań

Cena: 4 zł na Festiwalu Transatlantyk, 3 zł na Kościelnej

Smakowitość:
* śmietankowy – 10/10
* czekoladowy – 10/10
* sorbet z czarnej porzeczki – 8/10 (rednacz – 8/10, Chłop z Mazur – 8/10)
* sorbet cytrynowy – 8/10

  • Co to do cholery znaczy hype?

  • Zabawne że przy tych paniach używacie słowa gałka bo jedna z nich ma na nazwisko Gałka 😀

  • Przepraszam, że się wtrącę – ale nie mówi się „kolejka za lodami”, a już tym bardziej się tak nie pisze. Chyba że stały sobie lody na ulicy, a fizycznie za nimi (lub przed nimi) była kolejka, ale raczej nie o to chodziło autorowi;P „kolejka do lodów” albo „po lody” – tak jest poprawnie.

    Ale blog i tak jest super! Pozdro:)

    • omg, „za czym kolejka ta stoi?” 😛

  • Zdecydowanie przereklamowane. Bez zmiennie nr 1 w Polsce to Cukiernie i Lodziarnie Lenkiewicz w Toruniu!

  • Hm, mam konkretne pytanie: dlaczego dziwicie się, że roztapiają się lody nie mające w sobie żadnych polepszaczy i konserwantów?

  • rednacz- jezeli Ty nie czujesz roznicy w smaku miedzy lodami WLT a grycanem, to zabierz sie za komentowanie plynow do mycia naczyn, a nie zarcia

  • Grycan ma spoko lody, wśród tych wszystkich chemicznych są jakieś lepsze, ale nie najlepsze ;p trzeba dopiero spróbować domowych lodów by to ocenić, ja Grycana poznalam późno, bo wlasnie zajadalam sie tymi domowymi i to nie byle gdzie- w „Malinowej” na Moktowie 😀 Polecam! Kolejka zawsze sie ciągnie na zewnątrz, ceny droogie, ale w a r t o <3