Wyszukiwarka

Tostowina (Poznań)

Czy tostami można zaskoczyć? Okazuje się, że tak!

Być może pamiętacie, że na początku miesiąca miało miejsce głosowanie, w której wybieraliście dla mnie knajpkę do odwiedzenia w lutym. Padło na Tostowinę, choć aż trzy miejsca rywalizowały o zwycięstwo właściwie do samego końca. Tak się składa, że postanowiłem zrobić Wam niespodziankę, oceniając wszystkie lokale, które brały udział w ankiecie. Z Karafką się niestety nie udało (może w marcu?), ale na blogu są już recenzje z Baru Orient Express, Spice House i Pod Cykadami. Nie obiecuję jednak, że podobnie będę robił w następnych miesiącach.

Pewnie też zauważyliście, że czasem do knajp wybieram się z kimś. A to z byłymi redaktorami, a to z innymi blogerami  – Wy lubicie wielość opinii, a mnie to sprawia ogromną przyjemność. W związku z tym wpadłem na pomysł, aby do Tostowiny zabrać postać totalnie nietuzinkową, czyli… Suchara Codziennego – pewnie go znacie, prowadzi w końcu drugi polski profil na Instagramie pod względem liczby obserwujących (lepszy jest jedynie Robert Lewandowski, ale to żaden wstyd). Na co dzień autor tych wszystkich nieśmiesznych żartów mieszka obok mnie, w sąsiedniej klatce, a ponadto łączy nas miłość do tej samej osiedlowej pizzerii.

20160218_164351~2

20160218_164607~2

20160218_164857~2

Zatem zabrałem Suchara na tosty. I muszę się Wam do czegoś przyznać: miałem co do tego ogromne wątpliwości. W sensie, niepokoiła mnie nie jego osoba, a miejsce, do którego się wybraliśmy. No bo, cholera, tosty? Przecież to takie proste, zwyczajne i studenckie. Dobre na zabicie gastrofazy na domówce, ale będąc na mieście, raczej myśli się o innej szamie, niezależnie od okoliczności.

Jednak wychodzi na to, że tosty mogą być gourmet jak burgery i wypasione jak najlepsze zapiekanki. Że można je wszamać, gdy mieszka lub pracuje się w pobliżu lub w ramach „biforu” przed imprezą na OFF Garbary. Jedna wizyta w Tostowinie sprawi, że Wasze spojrzenie na tosty nigdy nie będzie takie samo.

Zamawiam „czaplę”, płacę 15 zł i w zamian otrzymuję coś takiego:

20160218_164953~2

20160218_165014~2

Prawda, że syto?

W środku znajduje się trochę taki włoski mix: mozzarella, szynka, suszone pomidory, oliwki, lazur i pewnie coś jeszcze. Gdzieniegdzie zabłąkał się jeszcze kabanos, a na wierzch rzucono grillowaną cukinię. Do tego sos pomidor-masala (skojarzenia z Indiami słuszne), w którym albo można tosta maczać, albo którym można tosta smarować. Czapla broni się bez niego, wewnątrz jest cała paleta smaków, ale w ramach urozmaicenia warto.

Co by nie mówić, takich tostów w domu nigdy nie jadłem. Zawsze stawiałem na nieśmiertelny tercet: ser, szynka, keczup. Czas chyba pokombinować w domu. Z drugiej strony, ja to raczej leń jestem i w dodatku nie mam odpowiedniego urządzenia (opiekacz, zapiekacz, toster – różnie to ludzie nazywają), więc prędzej po prostu wrócę do Tostowiny. Smakowo jest świetnie, możliwości wyboru spore (poza gotowymi propozycjami można poprosić o autorską kompozycję z wybranymi przez siebie składnikami) i samo miejsce wydaje się całkiem spoko, bo i jakieś piwko można wypić (i wino mają swoje!).

Zgłodniałeś? Kliknij w baner i zamów jedzenie z dostawą do domu.

Wiem, że trudno namówić kogoś, żeby poszedł gdzieś „na tosty”, ale uwierzcie mi, że to wcale nie takie głupie, na jakie wygląda. No chyba że w przygotowywaniu tostów macie kosmicznego skilla i na klasyczne tosty z serem, szynką i keczupem patrzycie z pogardą, dzień w dzień zaskakując swoich współlokatorów kolejnymi możliwościami, jakie można wycisnąć z głupiego opiekacza. Tyle że, szczerze mówiąc, wątpię w to, czy wśród czytających tę recenzję jest dużo takich osób. Idźcie, jedzcie tosty, bawcie się i bądźcie szczęśliwi!

Pozostaje zadać sobie dwa pytania: Czy Sucharowi smakowały tosty i czy to nie podchodzi przypadkiem pod kanibalizm?!

Suchar Codzienny

[Suchar Codzienny]

Szczerze mówiąc, do całej idei miejsca z tostami podchodziłem dość sceptycznie. Dla mnie dotychczas tost to pieczywo, ser, szynka i keczup. Nic wymyślnego, co każdy je na zapchanie lub w czasie imprezowej gastrofazy. Wnętrze samej Tostowiny przypadło mi do gustu, wszystko z innej parafii robi fajną robotę w tym miejscu.

20160218_164930~2

Mój wybór padł na Józka, czyli tost z pszennego pieczywa, gdzie dodatkami jest mozzarella, salami, jalapeno, oliwki, cebula i grillowane kabanosy. Dobrałem do tego sos miodowo-musztardowy. Po pierwszym gryzie zmieniło się moje postrzeganie tostów o 180 stopni. Wszystko na swoim miejscu, każdy element fajnie wyczuwalny. Jako, że jestem ogromnym pożeraczem oliwek i potrafię w minutę zjeść ich cały słoik, tak i tutaj zostałem nimi uraczony w sposób doskonały. Cała kompozycja świetnie gra, sos był miłym dodatkiem, papryczki lekko piekły. Z czystym sumieniem mogę polecić to miejsce. Tosty w Tostowinie to zdecydowanie nie suchary!

Najlepsza szkocka whisky do 100 zł to...?

  • Ballantine's Finest (23%, 230 Votes)
  • Famous Grouse (13%, 125 Votes)
  • Grant's Family Reserve (10%, 101 Votes)
  • Johnnie Walker Red Label (9%, 88 Votes)
  • J&B Rare (8%, 74 Votes)
  • William Lawson's (7%, 69 Votes)
  • Passport (6%, 59 Votes)
  • Golden Loch (6%, 55 Votes)
  • Glen Grant The Major's (3%, 34 Votes)
  • Dewar's White Label (3%, 26 Votes)
  • Black Bottle (3%, 25 Votes)
  • Teacher's Highland Cream (2%, 24 Votes)
  • Bell's Original (2%, 24 Votes)
  • Black & White (2%, 24 Votes)
  • Cutty Sark (1%, 12 Votes)
  • White Horse (1%, 9 Votes)
  • Reserve (1%, 7 Votes)

Total Voters: 669

Loading ... Loading ...

Lokalizacja: Małe Garbary 7a, Poznań | fanpage

Ceny:
* tosty – 15 zł

Smakowitość:

czapla 80%
józek 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: niby tylko tosty, a wchodzą gładko!

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.44/5 (9)
Ja oceniam na...

  • Mateusz Matecki

    Proponuję dodać do ankiety Jim Bima 😉 A tosty chętnie wypróbuję w tej miejscówce 😉

    • mikolaj

      Jim Beam to amerykański bourbon, a nie szkocka whisky, więc niestety się nie łapie 🙂

      • Mateusz Matecki

        Bourbon to nic innego jak whisky, ale faktycznie nie szkocka 😀 Nie doczytałem 🙂 Fakt faktem moja ulubiona w dobrej cenie 🙂

        • mikolaj

          To prawda, moim zdaniem Jim Beam te ma dobry stosunek cena/jakość (jak dla laika) 🙂 a z ciekawostek, to w Ameryce mają Whiskey, a w Szkockie/Irlandzkie itp to Whisky (nie chce zostac odebrany jakbym się czepiał ! :P) 🙂

  • mikolaj

    Pamiętam jak pierwszy raz spróbowałem tostów z prawdziwego zdarzenia, były to kolejno Juicy Truck (ich porchetta do dzisiaj mi się śni po nocach) i Pan Fraces z Warszawy – Z Tostów naprawdę można zrobić sztukę ! 🙂

  • Ania Cylka

    Bardzo podoba mi się ten wpis, pomijając „treść” tj recenzję – sarkastyczny zwięzły i z gościem w tle. Tak trzymaj ! 🙂 idę na tosta ale nie mam opiekacza tostera ani innej pierdoły nawet piekarnika nie mam więc na patelni zrobię fikumiku 😉 I winię za to Ciebie !