Wyszukiwarka

Raptorius (Poznań)

Najlepsza pizza w dowozie to ta, którą masz pod domem.

Wpis powstał we współpracy z serwisem PizzaPortal.

To zasada, której się trzymam. Jeśli mam pod domem pizzerię, która prezentuje niezły poziom, to po co mam zamawiać z drugiego końca miasta, nawet jeśli znajdę tam o wiele lepsze placki? Długi czas dowozu i tak zadba o to, by jakość spadła: ciasto rozmoknie, zrobi się gumowe i niesmaczne.

Ja + pizza = nie zwracam uwagi na flesze i kamery, wychodząc nie fotogenicznie

Dlatego też jeśli mam ochotę na pizzę i nie chcę mi się wychodzić z domu, to zamawiam z Raptoriusa. Ten sam blok (aczkolwiek oni mieszczą się bodajże w klatce L, a ja na początku alfabetu), więc pizza przychodzi szybko (najczęściej po 15 minutach), jest gorąca i je się ją z przyjemnością.

Kiedy więc PizzaPortal zaproponowała mi, abym sprawdził ich odświeżoną stronę, dokładnie wiedziałem, w jakim miejscu złożę zamówienie. To musiał być Raptorius!

screen1

Zanim opowiem o jedzeniu, słowo o rebrandingu Pizzy Portal: Nowe logo fajnie wpasowuje się w obecne trendy i jest proste, czego nie można było powiedzieć o poprzednim. Wokół niego zbudowano video, które tłumaczy, że w tym wszystkim wcale nie chodzi wyłącznie o pizzę:

Podejrzewam jednak, że przynajmniej większość z Was na takie rzeczy jak logo nie zwraca uwagi – system ma po prostu dobrze funkcjonować. Obecna strona nie tylko nieźle się prezentuje wizualnie, ale jeszcze działa całkiem szybko – liczba klików do złożenia zamówienia została ograniczona do minimum. A jeśli zamawiacie z urządzeń mobilnych, to wielkość strony dopasowuje się rozdzielczości ekranu – to już powinno być wprowadzone bardzo dawno. Przydatne dla osób, którym nie chce się ściągać i trzymać aplikacji na telefonie.

screen2

Jedyną wadą, która obecna jest także u ogólnopolskiej konkurencji, jest brak wyraźnie widocznego szacowanego czasu dostawy jeszcze przed złożeniem zamówienia. Widziałbym to w tym samym miejscu co minimalny koszt jednego zamówienia oraz koszt dostawy (swoją drogą, to drugie poprzednio było trudne do zauważenia). To oczywiście musiałyby być jakieś widełki, ale na pewno znacząco wpływałyby na podjęcie decyzji. Domyślam się, że przy tak dużej liczbie knajp w całej Polsce jest to spore wyzwanie technologiczne, ale nie uznaję rzeczy niemożliwych do realizacji – na pewno jest na to jakiś sposób.

screen6

Zamówione. Z Raptoriusem zawsze było tak, że nawet jeśli przy zamówieniu otrzymywałem informację zwrotną, że dostawca pojawi się za godzinę, to i tak pojawiał się po dwudziestu minutach. Kiedy przyszła „chwila prawdy” tego lokalu, to pan z pizzą przyszedł dopiero w wyznaczonym czasie – nie przekroczył, więc nie ma co marudzić, a dłuższe niż zwykle oczekiwanie zwalam na trwające Igrzyska Olimpijskie. Kto by nie chciał wcinać pizzy w czasie podnoszenia ciężarów?

Screenshot_2016-08-11-19-38-31-01

Ku mojemu zaskoczeniu jedna z zamówionych pizz, konkretnie cztery sery, jest może nie tyle spalona, co zwyczajnie zbyt mocno przypieczona. Co ciekawe, knajpa chyba tak po prostu robi „quattro formaggi” – kilkanaście dni wcześniej zamówiliśmy z Sonią tę samą kompozycję i wyglądała podobnie. Mało tego, smakowała naprawdę dobrze i wszyscy się nią zajadali. Znam nawet osoby, dla których cztery sery to ulubiona pozycja w menu Raptoriusa (pozdrowienia dla Suchara Codziennego!). Końcową ocenę obniżam więc o 10% za estetykę, a Wy – jeśli jesteście wyczuleni na tym punkcie – wiecie już czego ew. nie zamawiać.

Tak było kilkanaście dni temu.

Za to do drugiej pizzy – z salami, jalapeno i papryką – trudno już się przyczepić. Wypieczona w punkt, składników nie brakowało, wjechała aż miło.

Generalnie pizz z Raptoriusa zamówiłem już bez liku i zawsze było dobrze. Najczęściej był to nieobecny już w menu placek „pepperoni”, ale najmocniej polubiłem chyba „chorizo”, który poza hiszpańską kiełbasą zawiera jeszcze cebulę i suszone pomidory. Wcinałem pizzę ze szpinakiem i camembertem, tłustą rzeźnicką, a nawet jakiś wariant wegetariański. Nigdy się nie zawiodłem.

Screenshot_2016-08-12-09-18-10-01
Screenshot_2016-08-12-09-18-18-01
Screenshot_2016-08-12-09-18-29-01

Jeśli mieszkacie blisko, zamówcie, chociaż na próbę. Jeśli gdzieś dalej, sprawdźcie najbliższą pizzerię – możliwe, że odwala kaszanę, wtedy trzeba szukać dalej. Ale możliwe też że ten najbliższy lokal piecze pizzę na tyle przyzwoicie, że przypadnie Wam do gustu.

Screenshot_2016-08-12-09-42-49-01

PS Z okazji rebrandingu PizzaPortal ma dla Was 3 kupony o wartości 50 zł. Napiszcie w komentarzach (tutaj, na blogu, pod recenzją), co najczęściej zamawiacie z dostawą do domu i dlaczego. Spośród wszystkich odpowiedzi wybiorę 3 osoby, które najedzą się za darmo. Macie czas do czwartku 18 sierpnia, do godz. 23.59. W komentarzu konkursowym koniecznie podajcie swój adres e-mail. Do dzieła!

Lokalizacja: Os. Stefana Batorego 82L, Poznań | fanpage

Ceny:
* cztery sery (42 cm) – 30 zł
* jalapeno (42 cm) – 28 zł
* sos czosnkowy – 2 zł

Smakowitość:

cztery sery 60%
jalapeno 80%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: pełne brzuchy

 

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.48/5 (27)
Ja oceniam na...

  • Arleta

    Ja zamawiam najcześciej to, czego nie chce mi się robić samej bo jest bardzo czasochłonne 😉 są to na przykład szare kluski, wymyślne sosy, pierożki. Właściwie zrobiłam się głodna!

    • Dzięki za komentarz konkursowy. Podaj jeszcze swojego maila, żeby zgłoszenie było pełne. 🙂

      • Arleta

        To moje pierwsze kroki tutaj, nie wiem czy mogę go jakoś inaczej uzupełnić, ale póki co podaje tutaj 🙂 arletablachowiak@gmail.com
        Dzięki!

  • Renia

    Najczęściej zamawiamy pizzę „Parma”ze Star pizza lub burgery z masłem orzechowym ze Skurczybyka.
    Z dowozem roznie, zazwyczaj ok godz oczekiwania ale zawsze mega pysznie ! A jesteśmy strasznymi lasuchami i mimo dużego głodu wolimy poczekać chwilę żeby później cieszyć się pysznym jedzonkiem!
    reniulaa@gmail.com

  • Olenka Lenka

    Jak to pięknie wygląda <3
    Niestety, Batorego to jakiś hektar od naszego miejsca zamieszkania ale ta pizza prezentuje sie tak smacznie, że na pewno się wybierzemy (czego nie robi sie dla pizzy ;d).
    My zamawiamy UWAGA: pizze. "Pizza is love, pizza is life" – cytując klasyka 😛
    To tak banalne danie (mąka, woda, drożdzę + to co masz pod ręką) a zarazem tak doskonałe, moglibyśmy to jeść codziennie. Poza tym, te Twoje pizze z Raptoriusa wyglądają jak hinduskie mandale. Wiadomo, że pizza musi smakować a nie wyglądać ale ta tutaj to jest sztos! Pozdrawiam.

  • Marcin Ciszewicz

    Pizza i burgery najlepiej zapelniaja brzuch no i nie zawodzą tak często jak inne potrawy w dostawie 🙂 (marcino220@op.pl ).

  • Ja tylko i wyłącznie zamawiam pizze, bo do tej pory jak zamawiałem tortille, kebaby, czy burgery to zawsze zimne dojadą, a pizza jako tako trzyma temperaturę. A po co mam zamawiać coś co będę jadł zimne, czy odgrzewane? BLEEE

    Chętnie testuje nowe pizzerie, ale zawsze najwięcej składników jest na pizzy z Raptoriusa.

  • pawel1694ify

    Najczęściej zamawiam pizzę Studencką z Maxi Pizzy, bo jest blisko, tanio( druga taka sama pizza za 1,99) i w miarę smacznie 🙂 Z racji tego że jestem studentem, przede wszystkim ta opcja ,,tanio” mnie do niej przekonuje 😀
    Pozdrawiam !
    pawkog2@wp.pl

  • Kasia

    Najczęściej zamawiam jedzenie nepalskie z Chmielarni w Warszawie. Jest ono tak pyszne, idealnie przyprawione i porcję są tak ogromne, że chce się do tego wracać. Dostawa trwa ok godziny, ale naprawdę warto czekać. Nie zawiodłam się jeszcze na żadnym daniu. To zdecydowanie miłość od pierwszego wejrzenia.
    lastrage@wp.eu

    • Daj mi tu jeszcze koniecznie maila! Bez tego nie można wziąć udziału w konkursie. 🙂

  • Adam Merczyński

    Pomimo, że jestem ze Swarzędza to i tu mamy co zamówić na dowóz. Zawsze królowała pizza, ale od kiedy otworzyli u nas Domową Kuchnie Kresową, stawiam ichne pielmienie sybirskie czy też kaczęgi ponad placka z serem;) Tym bardziej, że to dopiero początek „zabawy” jeśli chodzi o menu, a wystrój knajpy jest niepodrabialny tak samo jak obsługa rodem z kresów;) NIe zawiedzie się najbardziej wybredny fan pierogów ! I dowożą max w 30 minut;)

  • Iza Pompała

    z zapartym tchem śledzę twoją stronę i powiem ci, że chętnie sama bym zarabiała na życie recenzjami tego typu, ale jezuu xD poszłoby mi nie tylko w cycki 😉 W każdym razie sam portal mnie nigdy nie zachwycał, parę razy zawiodłam się, że np był lokal na portalu otwarty, ja rzuciłam zamówienie za 50 zł (ostatnie pieniądze np w miesiącu, święto, brak żarcia) a tu informacja, po 10 min telefonem, że sorry…lokal zamknięty, ale mozna złożyć inne zamówienie 🙂 zapytałam kiedy dostanę zwrot, parę dni…ok…facetowi zatem mina zrzedła jak mu powiedziałam, że sorry, mamy 31, jestem na zadupiu i właśnie wyczyszczono mi konto, więc nie złożę innego zamówienia i nie mam co jeść 😉 (ok 22-23 było) Ale przeżyłam i oto jestem. I zgadzam się z tobą, knajpy koło ciebie mogą mieć nieraz duzo więcej plusów niż minusów. Ja mam dokładnie za swoim blokiem, na Smardzewskiej Szybką Pizzę. Z niej zamawiam, żadnej innej nie chcę. Raz, że co poniedziałek dają pizzę za dychę (32 cm, 5 pozycji z menu), dwa, że od kiedy tu mieszkam ponad 15 lat wypracowali sobie taką opinię jaką należy. Ciasto bardzo dobre, dobre sosy, szeroki wybór. Musiałbyś spróbować pizzy wypas, pieczona wołowina na pizzy? Szok. Przestaliśmy już dawno zamawiać pozycje typu kebab czy gyros, chociaż są bardzo dobre, ale wolimy konkrety. I żałuję, że kraszkebab nie dowozi w moje rejony. Bym od nich zamawiała. 😀 Pozdrawiam cię ciepło i życzę smacznego! (alantarie@gmail.com)

  • Kamil Kapusta

    Najczęściej zamawiam pizzę z Raptoriusa. Powód podobny, do Twojego – mieszkam na Batorego i mam pizzę szybciej niż zazwyczaj uprzedzają telefonicznie. Dodatkowo pizza zawsze jest na plus. Ostatnio zajadam się z żoną pizzą BBQ. Żona wcina ją z chęcią, chociaż za mięsem nie przepada;] – chociaż staram się od kliku lat ją resocjalizować w tym temacie 😉 Z zamówień na dowóz czasami wjedzie też KFC.

  • Michał Szymul

    Do domu zamawiam ostatnio rzadko, znacznie częściej do pracy i to zazwyczaj nie sam. A jak do pracy to wiadomo, ma być szybko, dużo, tanio i najlepiej jakby jeden lokal miał zarówno pizzę, dania obiadowe i sushi, żeby dogodzić zróżnicowanym preferencjom kolegów i koleżanek z pracy 🙂 (mikeshymool93@gmail.com)

  • Agnieszka Kluczyńska

    Jestem mamą małego humorzastego bąbelka, którego pojawienie się na świecie wywróciło mój świat do góry nogami. Dotychczasowe bogate życie towarzyskie, które kręciło się wokół weekendowych restauracyjnych maratonów lub wspólnych wieczorków kulinarnych ze znajomymi odeszło już w niepamięć.

    Wizyta w dzieckiem w restauracji to udręka zarówno dla mnie jaki i obsługi oraz gości. Krzyki, latające kluski, porozbijana zastawa i nieprzychylne spojrzenia spragnionych spokojnego celebrowania posiłku innych klientów na dzień dzisiejszy skutecznie zniechęciły mnie do wizyt w ulubionych knajpach.

    Gastro spotkania ze znajomymi też zostały utrudnione bo bąbla trzeba położyć spać koło 20, a przygotowanie kilku dań z uczepionym do nogawki urwisem to droga przez mękę.

    Co więc ma począć spragniona kulinarnych doznań młoda mama 🙂 zostaje jedzenie na dowóz. I tak bez wychodzenia z domu mogę wybrać się od Włoch po Tajlandię z małym postojem w Stanach. Zamawianie jedzenia to również świetny kompromis gdy jedna osoba ma ochotę na sushi z Koku, a inna na faszerowaną włoską kapustę z 3 Kolorów.

    Wiem, że do momentu zdobycia przez mojego bąbla umiejętności władania nożem i widelcem będę częstym klientem Poznańskich restauracji z dowozem.

    Pozdrawiam kluczynskaagnieszka@interia.pl

  • Agata Viktoria Szyszka

    agataszyszka@op.pl
    Najczęściej w Poznaniu zamawiam jedzonko z Warung Sumatra oczywiście z polecenia Maćka, spróbowałam i pokochałam takie azjatyckie smaki, super odskocznia od tradycyjnej pizzy, lokal jest bardzo blisko, ceny przystępne, jedzenie przyjeżdża cieplutkie, jest co wybierać z menu 😉

  • Monika

    Ja najczęściej zamawiam jedzenie, które będzie SZYBKO, ewentualnie, którego będzie DUŻO 🙂 Pod uwagę oczywiście biorę również aspekt: DOBRE. Czyli wszystko to, co ważne jest przy zamawianiu z dostawą 🙂
    dil_@op.pl

  • Sebastian Siabadulu

    Zamawiam wszystko, co nie ma za mało sera. Bo ser, taki roztopiony na czymś, jest ważny.

    Nie zamawiam też rzeczy bez mięsa. To nie są rzeczy do zamawiania.

    sqpek.pl@gmail.com

  • Ada

    Odkąd mieszkam bez rodziców hołduje swojemu lenistwu i bardzo często zamawiam coś na dowóz, po za tym nadrabiam zaległości bo mój Tata to taka troche „złotówa” i nigdy nie udało mi się go przekonać żeby nam cos dobrego przywieźli 😉 A najcześciej dzwonię po pizze bo to danie, którego sama zrobic nie umiem 🙂
    kornula1@poczta.onet.pl

  • Natalia Trzeszczyńska

    Najczęściej zamawiam pizzę głównie w nocy, kiedy komunikacja poznańska nie jest sprzyjająca, a pizzerie robią tylko na wynos. Czasem zdarza się jakiś burgerek czy np makaron. Niestety i stety pracuje w domu po 15h i nie mam czasu na wypady na miasto, więc godzina 23 to moje obiadowe podboje;) Szkoda że np baraboo nie jest na dowóz albo chociaz jakaś inna włoska pizza, a jakby jeszcze oliwy dawali na wynos to było by bosko;)

    Wozniak.natalie@gmail.com

  • Magda Pankrac

    Zapieksy z Kościelnej! Od kiedy przeniosłam się na Jeżyce to zapiekanowe wariacje zdecydowanie wjeżdżaja w piątek, po całym tygodniu pracy. Zdecydowanie polecam zamiast pizzy 🙂

    magda.pankrac@gmail.com

  • Milena Zagrodzka

    Ja nie mogę czytać Twojego bloga…
    Kiedy i jak Ty to spalasz?!?
    Jalapeno w tej postaci jeszcze nie jadłam – a bardzo lubię – ta wersja kolorystyczna mi się bardzo podoba. Myślisz, że będzie mocno skapciała w dowozie na Łazarz?? Idę coś zjeść – inaczej się nie da po Twoich artykułach.

  • Mojsakiewicz

    Może to zabrzmi dziwnie, ale najczęściej zamawiam z dostawą do domu browary. Człowiek czasem wraca zjebany z roboty późno, po drodzę jakoś nie pomyślał żeby kupić jakiś czteropaczek, wszystko na około pozamykane bo późna godzina. Zmęczony nie chce Ci się wychodzić z domu, do najbliższego całodobowego, czyli jakieś 20 minut spacerem. Wtedy dzwonię do konkretnego sklepu, zamawiam co trzeba i po kilkunastu minutach jest. Dowóz zawszę kosztuję 8 złoty tylko. Czy zamawiasz jedno piwo czy piętnaście. Nieraz również na imprezie zabraknie trunków, albo się kończą to jeden telefon i po robocie. A jeszcze jak się siedzi w kilka/kilkanaście osób, to te 8 złoty to nic. A i komfortowo, bo jeśli pada deszcz i zima, to bieda i piwa ni ma.
    szmaja15@op.pl

  • taquine

    weekend bez Space Pizza to weekend stracony! Dlatego zamawiamy co piątek, by uczcić weekend. Bo tradycja rzecz ważna.
    taquine@tlen.pl

  • Hubert

    Co najczęściej zamawiam? Dobre pytanie! 😉 otóż najczęściej zamawianym przeze mnie posiłkami są domowe obiady mojej Mamy, które czasami odbieram wracają z pracy, bo jak wiadomo nie ma to jak pyszny polski obiadek!! 😉
    Ale jeżeli mam wybierać z zamawianego jedzenia (internetowo lub telefonicznie) to na ten moment najczęściej są to Suszone Pomidory na dowóz. Byłem fanem ich pizzy jeszcze za nim powstała opcja dowóz i dość czesto dowiedziałem lokal więc jak tylko pojawiła sie opcja zamawiania do domu spróbowałem i się nie zawiodłem, pizza dojeżdża szybko i nie różni się od tej podawanej w lokalu.
    Pozdrawiam. hubert05@wp.pl

  • Ksero

    Do swojej jaskini na Ratajach najczęsciej zamawiam pizzę.Dla mnie pasuje do wszystkiego: mecz, spotkanie przy piwsku, leczenie kaca czy zwykła kzwykły posiłek. Dodatkowo fuzja smaków sprawia, że możemy mieć co chcemy nie wykluczając słowa PIZZA: spaghetti, kebab, nachosy, carbonarę, owoce morza etc. Które danie więc jest tak uniwersalne jak pizzusia? Żadne
    Peace&Love Pizza <3

    kseroboy@yahoo.com

  • Natalia

    Trafiłeś w punkt, bo jedzenie zamawiam najczęściej właśnie w Raptoriusie 🙂 Pizza jest genialna, jeśli chodzi o pizze na dowóz to wręcz idealna. Jestem pizzoholikiem i każda okazja do zjedzenia pizzy jest dobra, a najlepsza to po prostu wieczór przed telewizorem 😀 Bez jedzenia na dowóz takie najlepsze leniuchowanie nie byłoby możliwe.
    nataliakrzeminska02@gmail.com

  • Drago

    Pizza, bez dwóch zdań. Mam na swojej ulicy pizzerię (ha) i szybko odkryłam uroki takiego rozwiązania. Poza tym większość pizzerii, to jednak nie są miejsca, w których chciałoby się długo siedzieć, więc wolę zamówić sobie do domu. Ma to jeszcze dodatkową zaletę – nikt nie widzi, ile tej pizzy mogę wchłonąć, bo – jak wiadomo, pizzę je się, aż się skończy, a nie do najedzenia. (orderstuff@interia.pl)

  • Gosia

    Odkąd jestem w ciąży zamawiam pizzę. Wygląda na to, że syn będzie małym wielbicielem pikantnej pizzy, bo wcześniej takiej nie jadałam 🙂 Pozdrawiam z Gorzowa Wielkopolskiego

    kreska@o2.pl

  • Ola Kozbur

    A ja lubię zamawiać Onigiri z Min’s Onigiri, ponieważ jest to jedno z niewielu dań, które smakuje równie dobrze w dowozie. Makarony, pizza i frytki zawsze lepień wypadają w lokalach, aniżeli na wynos, a japońskie kanapeczki w dowozie są równie dobre jak w lokalu 🙂
    Pozdrawiam,
    Ola

    aleksandra.kozbur@gmail.com

  • Gosia

    Jestem studentką, więc zamawiam rownież po studencku – najczęściej pizzę. Długo nie miałam swojej ulubionej, dopóki nie wpadłam na Pirata z Mario. Jezu – symfonia smaków, Maćku. Tu kurczak, tam gyros, szparagi i brokuły – z jednej strony pizza a z drugiej prawie obiad. Wiem, że się najem, wiem, że nie byle czym, i wiem, że będzie pysznie. 😉
    gosia9696@gmail.com

  • szymsoon

    Najczesciej zamawiam pizze z la Spezia bo rzeznicka 50 za 25 zlociszy przy odbiorze osobistym to szalenstwo. Do tego burgery z al capone 🙂
    Spamerskiszymek@gmail.com

  • Wojtek Sebastian Sabik

    Jeżeli już z dostawą pod same drzwi to tylko pizza. Z prostego powodu, mianowicie z racji rozmiaru nie chce mi się paradować po mieście z wielkim kartonem żeby przynieść go do domu, a na jedzenie w lokalu nie zawsze jest czas.

    wojciech.sabik@gmail.com

  • Ola Krasno

    pierożki na parze, bo czuję się wtedy jakbym mieszkała w jednej ze światowych stolic, w której granice nie istnieją i każda mniejszość na swoją dzielnicę. jeżeli nie pierożki to zupę tajską, ale kierują mną te same pobudki + niespełnione marzenie o dalekiej podróży. a gdy siedzę w domu i wydaje mi się, że moje życie to koszmar to pizze i pozwalam, żeby glutenowy haj poprawił mi nastrój, wieczór i życie w ogóle.

    ola.krasno@gmail.com

  • Karolina Jaworska

    Najczęściej zamawiamy pizze, na dowóz nie ma ani dobrych burgerow ani chińczyka, za to pizza jak najbardziej 🙂 za Raptoriusem akurat nie przepadamy,ostatnia zasmakowala nam express pizza,mile zaskoczenie 🙂
    Kalmar87@gmail.com

  • Katarzyna Skrodzka

    Oczywiście, że pizzę! Pizza jest dobra na wszystko 😀 Niestety, przegrałam życie, bo jak wprowadziłam się na Rataje, Froniera akurat przeniosła się do centrum- miałabym najbliżej najlepszą pizzę w mieście 🙁 teraz niestety pozostają wycieczki na Stare Miasto, bo Fresh Pizza (otworzona w lokalu po Frontierze), mimo, że zachowała sobie frontierowe logo, zdecydowanie nie trzyma frontierowego poziomu. (kasia.skrodzka@gmail.com)

  • Rafał Marszałek

    Zazwyczaj zamawiałem pizzę lub burgery, ale co raz częściej decyduję się na sushi z dowozem do domu. Nic nie smakuje lepiej jak profesjonalnie zrobione sushi jedzone bez żadnego skrępowania w domu z ukochaną osobą! Jeśli chodzi o pizzę to Pizzeria GRANDO na ratajach bije wszelkie inne pizze w Poznaniu! Burger tylko z BYDLAKA! rafalmarszalek9@gmail.com

  • A ja z innej beczki: rebraning rebrandingiem, ale nadal mojego adresu formularz nie przyjmuje. Przekaż im, że mogliby być trochę bardziej elastyczni, adresy bywają dziwaczne 😛

    • Więcej szczegółów?

      • Nie każdy adres jest w formule ulica numer przez numer. Formularz nie przyjmuje liter zamiast numerów, w związku z czym mieszkańcom takich zakątków pozostaje wpisywać źle, nie wpisywać nic i podać adres w formularzu uwagi, a po tym wszystkim i tak czekać na telefon. Albo zamówić bezpośrednio 🙂

        • U mnie jest numer i litera przez numer i działa. 😛

          • No i fajnie, ale u mnie nie. U mnie jest numer przez litera – i nie działa.

          • Kumam. Być może w PizzaPortal nie wiedzą nawet o tym problemie. Zwyczajnie możesz to zgłosić. 🙂 Wydaje się to dość proste do rozwiązania z technicznego punktu widzenia. 🙂

          • Próbowałam. Tzn. wysłałam info przez ichni formularz. Może po prostu nadal naprawiają? 😉 A może zignorowali, a tutaj ktoś od nich czyta 😉

          • W takim razie kiepsko z ich strony. ;(

          • A może uznali problem za marginalny 😉

          • Jeśli tak, to jeszcze gorzej z ich strony. 😛

  • Dominika Tokarczyk

    Standardowo z racji bliskości raptorius no i z racji przeprowadzki trzeba się nasycic ciepłym plackiem pod drzwi same:) Warung Sumatra bo to taka mała słabość i odwzajemniona miłość 🍕🍲 dominika.tok@poczta.fm 🤓

  • Katarzyna Frątczak

    Jedzenie z dowozem to zawsze była pizza, ale od jakiegoś roku, kiedy nie mamy niczego w domu zamawiam jedzenie z poznańskiej restauracji Pekin. Dowóz jest zależny od kwoty zamówienia i odległości od restauracji, ale zważając na to, że jedzenie tam jest przepyszne, to pozwalam sobie od czasu do czasu zaszaleć i zamówić całą masę jedzenia. Moja ulubiona pozycja do kaczka po pekińsku i wołowina gong bao. Warto jednak od czasu do czasu wybrać się do lokalu i poczuć tą atmosferę typowych polskich knajp chińskich. Nie ma tam modnych i luksusowych mebli, są za to wielkie figurki buddy i wachlarze na ścianach :D.

    katarzyna.fra@gmail.com

  • Tomek S.

    Jakby mnie było stać na catering taki z prawdziwego zdarzenia to pewnie bym się na niego skusił, no ale sam dobrze wiesz, że mało to to nie kosztuje 😀 Jak już coś zamawiam z dowozem to jest to pizza, ale aktualnie z powodu redukcji wagi dawno się to nie wydarzyło 😀
    Podsumowując, jeżeli chcesz ufundować mi „czita” i napędzić mój metabolizm, to nie mam nic przeciwko 😀 Polecam się! Pozdro!

    saqiev@gmail.com

  • Nasturcja Tokwiatjadalny

    Najczęściej do domu zamawiam coś nowego, czego jeszcze nie próbowałam. To idealna okazja, aby dać się porwać nieznanym prądom kulinarnej przygody. Ku chwale odkrywców!
    naobrazki@gmail.com

  • Gosia Łasica

    Wzór na zamówienie z dostawą – mamy 3 parametry: szybko, smacznie, tanio – wybieramy dwa 😀 1) tanio, szybko – pizza 2) tanio, smacznie – chińczyk 3) smacznie, szybko – sushi 🙂

    malgosia94@gmail.com

  • Ramon

    Zawsze zamawiam pizzę, obojętnie w jakim mieście jestem. To z powodu wygody (min. płatność online) pizzaportal to mój sprawdzony adres. Ostatnio mieli kłopoty z aplikacją i nie mogli potwierdzić zamówienia – jeden telefon rozwiązał sprawę i już po chwili dzwoniła do mnie pizzeria, z której zamawiałem. Czy z tym wpisem, czy bez – polecam pizzaportal 😀 steel8@o2.pl

  • Paula

    Z dostawa do domu to zamawiam tylko pizze chociaz…chcialoby sie czasami zamowic sushi na telefon ale zawsze cena mnie przeraza wiec na koncu i tak decuduje sie ruszyc swoje cztery litery i sama wychodze po cos do jedzenia 😉 podczas spaceru po cos do wszamania zawsze spali sie troche kalorii ( tak, wiem – znikomą ilosc) wiec potem tlumacze sobie ze zasluzylam na cos dobrego do jedzenia po tak ciezkiej wedrowce 😀
    A co do zamawiania przez telefon/internet to minus jest taki ze ostatnio dostaje te pizze juz wystygniete..:/ ale czasami lenistwo wygrywa i trzeba jakos to przyjac na klate 😀
    P.s Raptorius byla pierwsza pizzeria z ktorej zamowilam wlasnie pizze na dowoz po mojej przeprowadzce do Poznania 🙂 nie mialam zastrzezen i byla GORĄCA ! 😉 Obecnie przerzucilam sie na inne pizzerie ale po tych zdjeciach chyba sprobuje znowu cos stamtad zamowic 😛 pozdrawiam. ( paulap14@o2.pl)

  • Alicja

    Rzadko zamawiam pizzę sama – za to bardzo często robię to z moim chłopakiem 🙂 Oboje kochamy dobrą włoską pizzę, a zamawianie jej wspólnie to jedyny sposób na to, by nie zjeść jej całej samemu!

  • Ala

    Co najczęściej zamawiam na dowóz? Pytanie trochę trudniejsze niż 2+2 😛 Pewnie najczęściej jest to pizza z Da Grasso, ale tylko i wyłącznie ze Swobody, ta wchodzi najlepiej! Gdy dowozi ją miły Pan oferujący kilka sosów w gratisie jest bajecznie 🙂 Nie narzekam też na dowóz KFC, szybko i ciepło, a to ważne jak sam smak, który znają wszyscy. Ostatnie odkrycie- Niebo w gębie Jarocin, gigantyczne pyszne tortille, zapiexy, kebsy, jedyny minus- troszkę mniej ciepłe… Co najczęściej zamawiam na dowóz? Ważne żeby było smaczne, pokaźnych rozmiarów i niezdrowe! 😛

  • Kasia Shazly

    Pizza oczywiscie! 🙂 i podobnie jak Ty Macku po sasiedzku, bo zawsze goraca i szybko! Poniewaz mieszkamy na jezycach jest to zazwyczaj pizzeria pepperoni! Smacznie i niedrogo- polecam!

    Kasia_bloch@op.pl

  • Modrzewik

    Tak jak pod wpisem na Twoim fanpage’u. Pizzę. I od kiedy właśnie na Winogrady się przeprowadziłem z Raptoriusa. Mają na logo dinozaura to musi być dobre. I jest. Jak, że jesteśmy (wraz z lubą) dosyć klasyczni w smakach, wybieramy zawsze jedną konkretną pizzauke. Z salami (w oryginale jest kurczak), fetą, oliwkami i pomidorem. Jest dobrze, bardzo dobrze. I jest dinozaur. Daaaa. Już nie muszę pisać durnych komentarzy typu „proszę o rysunek dinozaura walczącego z batmanem” itd.
    / maciek.pelechaty@gmail.com

  • Kuba Knade

    Najczęściej zamawiam pizze, no bo przecież – kto nie lubi pizzy? Kiedy siedzimy ze znajomymi i myślimy „hmm, co by tu zamówić, zgłodnieliśmy” – wybór jest prosty i pada najczęściej na sztosa jakim jest hawajska. 😀 Poza tym kto nie lubi od czasu do czasu poczuć się jak dzikus i zjeść rękoma? I chociaż znajome nam są takie pozycje jak Suszone Pomidory czy SZTOS, to długo z pustym żołądkiem nie można chodzić i często stawiamy na lokalnego placka 🙂

    Pozdrawiam
    jakub.knade@gmail.com

  • Zdzisław Inkognicjusz

    Jest taki moment w życiu każdego z Nas, kiedy po prostu gotowanie schodzi na dalszy plan, a priorytetem staje się coś zupełnie innego – utrzymywanie się przy życiu. Zgadza się, mówię o kacu. Wtedy najczęściej zamawiam jedzenie w zależności od tego, co piłem dzień wcześniej. Czasami zupka, czasami pizza, innym razem kotlecik, a jak wybitnie długo spałem to zamawiam jakąś bombę kaloryczną. Wtedy nie ma znaczenia ilość wydanych pieniędzy, życie ludzkie bowiem nie ma wartości. W takich chwilach zwycięża zwierzęcy instynkt. Zazwyczaj jednak jest to zupa plus kotlecik, tak jak mamusia nauczyła. Podaję adres mailowy – kurczak.zniszczenia@gmail.com POZDRO!

  • Piotrek Szczęsny

    To zależy, jak mam się dzielić (joey doesn’t share food!) to pizza, a jak funduje sobie ucztę solo to burger, najlepiej z Chudego Byka Toruńskiego. Jak mam wyrzuty sumienia ,że burger po treningu to biorę na bułce grahamce, bo niby bardziej fit. (piotr.m.szczesny at gmail.com)

  • Oczywiście, że pizza, bo jest po prostu najlepsza.

    goodkid@goodkid.pl

  • Poznaniak

    Staram sie zamawiać przeważnie to na co mam akurat ochotę. Kac -koniecznie Azja. Wieczór przy piwku wleci pizza. Wieczór romantico – sushi co by sie nie objeść przed wspólnym śniadaniem :p 🙂

    Błażej.mendera@gmail.com

  • Wojtek Pigla

    Komentarz będzie krótki, bo krótki powinien być czas oczekiwania z najbliższej pizzerii. Tak, zamawiam pizze, z Tivoli na Św. Czesława. Jest dobra i bliska. A czemu pizzę w ogólności? To chyba jasne. Pzdr! wpigla@gmail.com

  • Marta

    Najczęściej zamawiam pizze bo jest tania, dużo osób się nią naje i mam koleżankę która jest od niej uzależniona i ciągle mnie namawia.

  • Katarzyna

    Również uważam, że dobre pizzowe sąsiedztwo jest mega ważne, dlatego najczęściej, gdy buntuję się przeciwko gotowaniu, schodzę do Sztosu po slajsa 😉

    k1malinowska@gmail.com

  • Marta

    Ja najczęściej zamawiam pizzę, bo jest ekonomiczna, można się nią podzielić z innymi, a dawanie jedzenia jest dla mnie super ideą. Poza tym, uwielbia ją moja przyjaciółka i ciągle mnie namawia na pizzę. Jeśli wygram, na pewno ją zaproszę marta.mozol@gmail.com

  • ax.z

    Chciałabym być bardziej oryginalna na tle dotychczasowych wypowiedzi, ale niestety – pizza to danie. które uważam za jeden z lepszych dotychczasowych wynalazków ludzkości (prawie na równi ze zdjęciami śmiesznych kotów w internetach czy serialami, oczywiście pizza jest ponad to). No a powiedzmy sobie szczerze, nie ma nic lepszego od dnia wolnego spędzonego w łóżku, z dwoma mruczącymi kotami w nogach i ulubionym serialem na dysku i jeszcze na dodatek z pyszną szamką, która jest dostarczana niemalże do wyżej wspomnianego łóżka. Cytując, ekhm, jakiś tam cytat z sieci, z małą modyfikacją z mojej strony: ‚Kiedy jem pizzę, moja tragiczna koncepcja świata unicestwia się w zachwycie, że jem pizzę’. No i przede wszystkim mam pewność, że wygrywam z anoreksją.
    (ax.zajk@gmail.com)

  • Alicja Lejk

    Ja najczęściej zamawiam pizze, bo uwielbiam ją, ona tu jest i pachnie ładnie, bo dobrze to wie że pożrę ją i w brzuchu schowam na dnie 😀
    Adres e-mail: alicja.lejk@op.pl

  • Michał Jankowski

    Nie zamawiam z dostawą do domu, bo trochę drogo i nie zawsze smacznie, boję się ryzyka, gotuję w domu, sam, najczęściej tartę na cieście francuskim, wrzycam do środka to na co akurat mam ochotę zalewam zbełtanymi jajeczkami ze śmietanką i zapiekam. Chętnie odpocznę od gotowania na własną rękę i wypróbuję Pizzerię którą polecasz 🙂 janek783@wp.pl

  • Rożnie. Jak żona decyduje to sushi, jak ja to cześciej pizza. Dlaczego? Bo ja zamawiam głownie jak gram. A co może zamówić gracz?! No przecież ze pizzę! Jakby to wyglądało jakbym z chłopakami grał na PS i wcinał maki?!! 😉

  • Kinga Kowalska

    Kiedy pozwalam sobie na cheat to oczywiście zamawiam pizzę albo burgery (częściej pizza :D). Po prostu uwielbiam pizzę i mogłabym jeść ją codziennie! Kiedy już ją mam to jestem najszczęśliwsza na świecie 🙂

    kinia22111@gmail.com

  • Rafal

    Makaron twardy, makaron miękki, makaron aldente. Generalnie wszystkie makarony i pizze. Jest to sposób na szybki posiłek o każdej porze. każdą okazję i sytuacje awaryjne z szybką dowozką.
    (rafalpietrzykowski22@gmail.com)

  • Beata

    Jeśli mam dzień leniuszka to zamawiam w Tartovni – czyli tarty na dowóz. Dziś akurat jestem leniuszkiem i miałabym ochotę na jedzenie w tym samym okrągłym kształcie, ale z zupełnie innym wypełnieniem ;>
    Smaczne pozdrowienia!
    kubicka.b@gmail.com

  • Adam

    Ja najczęściej z dostawą do domu zamawiam zakupy spożywcze. Dzięki temu oszczędzam i mam czas na przygotowanie czegoś przepysznego. A gdy nie mam czasu to pizza, najczęściej Raptorius lub Fresh Pizza.

    (adam.rynowiecki@gmail.com)

  • Jakub

    Zamawiam pizzę bo ją lubię 🙂 sarneeh@gmail.com

  • Madamme Piter

    Najczęściej zamawiam z Mamma mia, pizza z sosem bbq pychota !
    neecille@wp.pl

  • Matuesz

    Wybór jest prosty,
    zamawiam tosty. Są w miarę tanie i zawsze na stanie. Przywoza je rowerem, są z szynka i serem. Są zawsze gorące, choć nie robią ich na mące. Chciałbyś mieć taki toster, jak je zjesz będziesz piękny jak Ben Foster. Skusisz się na cztery, urosna Ci cycki jak u Katy Perry.
    Podolalbys ośmiu…
    .
    .
    …Ty to jesteś gościu 🙂

    (matuesz.nowak9933@interia.pl)

  • Paulina Lubieniecka

    Z racji tego, że mieszkam na Piątkowie (Piątkowo trzyma się razem!), nie mam zbyt dużego wyboru. Wchodzę na portale z jedzeniem i jest do wyboru pizza, pizza, pizza, o i może…PIZZA? Ostatnio patrzę „O, Tavaa, indyjskie jedzenie, super!”, po czym patrzę niżej… 15 zł sama dostawa. Nikt nie chce dowozić nam jedzonka w nasze piątkowe rejony. Więc niestety (a może trochę stety) pada zwykle na pizzę. Mam podobną sytuację do Ciebie, Maćku – również mam pizzę w bloku. Tylko moja to Mamma mia. Nie jest to szczyt marzeń, ale tanio, szybko i dużo. Jak mnie najdzie ochota na coś innego, zawsze jest w pobliżu Warung Sumatra. Tylko nie mam serca zamawiać tam jedzenia na dowóz, bo dojście tam zajmuje mi jakieś 5 minut, więc po prostu ruszam cztery litery. Samochody Raptoriusa często widuję między blokami na Piątkowie, ale jakoś nigdy nie jadłam ich pizzy. Dzięki Tobie dowiedziałam się, że warto, więc może trzeba nadrobić stracony czas.
    A tym czasem czekam na dzień, kiedy na Piątkowo dojedzie coś więcej niż pizza i średniej jakości sushi! Warto pomarzyć 😉
    paulinalubieniecka@o2.pl

  • Flockaveli

    Najcześciej wjezdza pizza, gastro rządzi sie swoimi prawami, wiec dowolność dobierania dodatków jest tu kluczowa. Najwazniejsze, to zamowic kilka. Zreszta, byl kiedys post traktujący o dodatkach na plackach 😀 Mateusz.nicebet@gmail.com

  • Kasia Bartnik

    Najczesciej zamawiam chinczyka, bo mam niedaleko domu swietną knajpe 🙂 zarcie zawsze jest pyszne, cieplutkie, daja wielkie porcje,zwykle biore na pol z siostrą(a za pol litra zupy place 6zl). No i prócz tego cena – dla studentów wazne zeby bylo tanio. Kurasza@gmail.com

  • panna lisik

    Najczęściej zamawiamy duuużą pizzę ze sprawdzonej pizzeri z mnóstwem dodatków i sosem. Czasem zdarza się jeszcze odrobina szaleństwa w postaci boczków z kabanosami 🙂 Zawsze łudzimy się, że zostanie na kolację, ale niestety dzieje się tak bardzo rzadko, gdyż oboje jesteśmy potwornymi pasibrzuchami,a poza tym czujemy na plecach wzrok pizzy oraz woń z kartonika , które razem okrutnie mieszają nam w głowach <3
    pannalisik@gmail.com

  • Krzysztof Paszkiewicz

    Szanowny kolego łamane przez sąsiedzie (klatka E się kłania). No z tym Raptoriusem to się muszę wdać w polemikę. W trakcie przeprowadzki braliśmy stamtąd pizzę. Nawet nie z dostawą. Sami nieślim. Trwało to może 3-5 minut. I tak otrzymaliśmy mokrą i zwisającą masę. Ciasto absolutna tragedia, w środku placka niemalże go nie stwierdzono. Myśleliśmy, że to wpadka zmęczonego mistrza kręcenia placków, bo ostatecznie była 21, ale nie. Daliśmy Raptoriusowi drugą szansę i efekt był taki sam – mokro, tłusto i zwisająco. Mieliśmy do czynienia z trzema różnymi rodzajami pizzy, żeby nie było, że tylko jedna im się spsuła. Bardzo się zawiedliśmy i szukamy alternatywy.

    • Jak nie smakuje, to spróbujcie Mamma Mii. Ja nigdy nie miałem takoch przygód jak Wy, ale może mam farta. 🙂