Wyszukiwarka

Racja Mięsa (Poznań)

racjamiesa

„Chciałem stworzyć miejsce, do którego sam chciałbym chodzić jeść, wraz ze znajomymi” – powiedział właściciel lokalu, gdy nas powitał (wiedział, że przyjdziemy, bo nas zaprosił). Jakoś tak wyszło, że stworzył miejsce, do którego i my chcemy chodzić.

Bo powstało ono z miłości do mięsa. Uczucia, które rozumiem i podzielam. Na miejscu wita mnie ciekawy wystrój, dość ascetyczny, a przy tym jednocześnie lekko intrygujący. Chwilę później poznaję właściciela, zamieniamy parę słów (muszę wyjaśnić, że to nie ja jestem rednaczem), po czym okazuje się, że ma on ogromy dar przekonywania.

– Napije się Pan czegoś? – Nie, dziękuję. – Nawet lampki wina?

Sami widzicie. Do wyboru jest kilka białych win, kila czerwonych, jakieś prosecco. Biorę czerwień pochodzącą z półwyspu iberyjskiego – Marco Real Crianza. I w tym właśnie momencie płynnie przejdę do opisu wrażeń smakowych całości spożywanych potraw.

DSC07514 (Kopiowanie)

Wino czerwone, bo w planach miałem czerwone mięso. Po przyjściu Maćka i rozmowie z szefem lokalu o tym, co warto i dlaczego, przypadł mi w udziale tatar i steak. Na tę chwilę Racja oferuje tatara w 3 wariantach, a ja zdecydowałem się na ten najbardziej klasyczny. Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło? Informacja, że jest on siekany, nie mielony. To wedle sztuki przyrządzania tego dania forma bardziej wyrafinowana, ale też wymagająca większego kunsztu, którego notabene możemy być świadkami. Ponieważ tatar przygotowywany jest praktycznie na naszych oczach. Chwilę później trafia on na stół. Podanie – rewelacja (co widać na zdjęciach), kolor mięsa – wspaniały, aromat – absolutnie niepowtarzalny.

DSC07519 (Kopiowanie)

DSC07521 (Kopiowanie)

A smakowo? Powiem krótko. Najlepszy tatar, jaki jadłem w Poznaniu, Polsce, życiu. Naprawdę. To danie jest w teorii tak proste, a zarazem tak rzadko można dostać je doskonale przyrządzone i ze składników tak wysokiej jakości. Bo co do jakości wołowiny jestem w 100% przekonany, że ciężko znaleźć coś na tym poziomie w Poznaniu. Delikatna, niemal rozpływająca się w ustach, bez żadnych ścięgien, wspaniała jednolita, pozbawiona wad, w połączeniu z żółtkiem, ogórkiem – absolutna bomba. Ponad to można dołożyć grzybka lub sosu chrzanowego. Z tym że ja pozostałem przy opcji klasycznej. Powtórzę – absolutna rewelacja.

DSC07548 (Kopiowanie)

DSC07550 (Kopiowanie)

Jako danie główne steak w sosie z czerwonego wina podany z babką ziemniaczaną i sałatka z szpinaku z boczkiem i dressingiem malinowym. Powiem tak – babka ziemniaczana smakowała nieco jak placek ziemniaczany – fanem ziemniaków nie jestem, ale w tym wydaniu bardzo smaczne. Sałatka – tak naprawdę, zasługiwałaby na osobny wpis i osobną ocenę. A to dlatego, że jest niesamowicie smaczna. Jeśli komukolwiek wydaje się, że boczek i maliny nie pasują do siebie (tym bardziej położone na szpinaku), jest w ogromnym błędzie. Pasują do siebie rewelacyjnie. Smaki uzupełniają się w sposób ciekawy i przyjemny.

DSC07555 (Kopiowanie)

DSC07557 (Kopiowanie)

DSC07558 (Kopiowanie)

Ale nie dla sałatek – nawet tak dobrych – przyszedłem do Racji. Pojawiłem się tam w dużej mierze dla tego kawałka polędwicy wysmażonego na medium. Jak się pewnie domyślacie – tak, był świetny. Był wysmażony tak jak lubię, delikatny w środku, bez zbędnych przypraw (ot, kilka grudek soli na wierzchu), kucharze dali dojść do słowa wołowinie, pięknie ją eksponując. Dla mnie bomba. Kęsy praktycznie rozpływały się w ustach. Ani jeden kawałek nie nosił znamion niedosmażenia, nic nie było żylaste, gumowate, bądź suche. Jakość mięsa – to raz, umiejętności przygotowującego – to dwa. Żadna ze składowych nie zawiodła.

DSC07561 (Kopiowanie)

DSC07562 (Kopiowanie)

Dla mnie jako fana wołowiny był to bardzo dobry wypad. Dostałem 2 moje ulubione dania przyrządzone w sposób perfekcyjny bądź o tę perfekcję się ocierające, a wszystko to popite naprawdę dobrym winem. Nie mogło być lepiej.

Maciej

[rednacz]

Jestem dobrym szefem. Odstępuje J-Macowi najsmakowitsze kąski (pokładając ogrom zaufania w jego doświadczenie w temacie tatarów i steaków). Jem za to więcej, więc nie byłem aż tak stratny.

Zaczynam od przystawki – pasztet z gęsich wątróbek z cynamonowym jabłkiem i sosem szafranowym. Sposób podania – majstersztyk. Zresztą zobaczcie zdjęcia. Wygląda jak kawałek ciastka. Przez chwilę znów poczułem się jak w Cucinie. Pasztet cieszy nie tylko oko, ale i podniebienie. Jest delikatny, świetnie komponuje się z otoczonym w cynamonie jabłkiem. Właściciel mocno nalegał, bym spróbował gęsich wątróbek przerobionych na pasztetową – jest to rzecz bardzo smaczna, ciekawa i bardziej wyrafinowana niż tatar, tyle że po zachwytach Johnny’ego chyba następnym razem zamówię siekaną wołowinę z żółtkiem.

DSC07526 (Kopiowanie)

DSC07528 (Kopiowanie)

DSC07533 (Kopiowanie)

Danie główne nie przychodzi od razu, bo po przystawce jem zupę. Chcę jakąś koniecznie spróbować, bo dużo dobrego mówi mi o nich tego samego dnia jeden z pracowników Good Time Radio. Stawiam na żurek i jest to strzał w dziesiątkę. Może nie przygotowano go na najlepszym zakwasie – przed trzema laty w Polce pod tym względem było chyba lepiej – ale bardzo podoba mi się ilość mięsa w talerzu. Nazwa lokalu zobowiązuje, żurek jest bardzo syty – za 9 zł idzie się najeść (za to pół punktu w górę).

DSC07541 (Kopiowanie)

DSC07542 (Kopiowanie)

I w sumie z prawie napełnionym żołądkiem podchodzę do gwoździa programu. Czegoś, co zwraca uwagę wszystkich osób przebywających w Racji Mięsa. To uczucie, gdy ludzie wokół skupiają na tobie wzrok, bo przed nosem masz danie, które wygląda oszałamiająco. Gicz cielęca pieczona na warzywach w sosie pieczeniowym. Sami popatrzcie.

DSC07568 (Kopiowanie)

[column size=1/3]DSC07566 (Kopiowanie)[/column][column size=1/3]DSC07525 (Kopiowanie)[/column][column size=1/3]DSC07567 (Kopiowanie)[/column]

Mięso w smaku delikatne, acz gdzieniegdzie zdarzają się tłustsze elementy, dla mnie niejadalne i niesmaczne. Cielęcina świetnie pasuje do sosu pieczeniowego – mimo poczucia sytości wcinam, aż mi się uszy trzęsą. Po chwili na talerzu zostają już tylko warzywa, które również dobrze smakują i są świetnym uzupełnieniem giczy.

DSC07570 (Kopiowanie)

DSC07571 (Kopiowanie)

Wysoka jakość mięsa – jest. Smak – jest. Ciekawa przestrzeń – jest. Właściciel z pasją – jest. Ceny adekwatne do jakości – są. Racja Mięsa to kolejne, bardzo ciekawe nowe miejsce w Poznaniu, które ma swoją filozofię i w którym można dobrze zjeść. W dodatku tak świetnie wpasowuje się w nasze cele, marzenia i ideologię bloga – będziemy odwiedzać częściej. Racja Mięsa nie tylko serwuje pokaźne racje, ale również pokazuje, że mięso ma zawsze… racje.

Lokalizacja: Szewska 20, Poznań | fanpage

Cena:
* tatar – 25 zł
* steak – 55 zł
* pasztet z gęsich wątróbek – 16 zł
* żurek – 9 zł
* gicz cielęca – 38 zł

Smakowitość:

tatar 100%
steak 95%
pasztet z gęsich wątróbek 80%
żurek 85%
gicz cielęca 85%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: MIĘSO. RZĄDZI. ŚWIATEM.

tatar2

Prowadzisz restaurację? Zajmujesz się promocją lokalu gastronomicznego? Chcesz zaprosić redakcję Wygrywam z Anoreksją na degustację w celu rzetelnej oceny? Pisz na m.blatkiewicz@wygrywamzanoreksja.pl lub dzwoń pod nr tel. +48 530 794 235 – jesteśmy otwarci na propozycje.