Wyszukiwarka

nom nom nom (Poznań)

Foodporn pełną gębą w postaci kanapek premium zawitał na Kościelną.

Poniższa recenzja zawiera nieaktualne elementy. Bardziej aktualny jest ten vlog. Obejrzyj go i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie.

Przed paroma miesiącami zastanawiałem się, co przyjdzie po modzie na burgery. Jedną z moich propozycji były kanapki premium, czyli sandwiche z mięsem wysokiej jakości poddanym niecodziennej obróbce. Moje słowa zaczynają się spełniać: na parkingu przy Piekarach stoi już Arizona Express z reubenami (pastrami z kapustą kwaszoną i serem szwajcarskim) i The Deli z philly cheese stekami, a w okolicach Starego Rynku mamy Wyczesane Porki z pulled porkami (szarpana wieprzowina). Niedawno na parkingu przy Kościelnej na Jeżycach (tym samym, na którym stoi BuffBus Pizza Truck) pojawiło się nom nom nom – przyczepa serwująca kanapki z soloną wołowiną i wieprzowiną.

20160503_145441-01

Mimo jednej wege pozycji w menu, mięso stoi tu na pierwszym planie. Do wyboru wołowina lub wieprzowina, wcześniej peklowana i parzona – właśnie stąd bierze się jej wyjątkowy, słony smak oraz konsystencja w stylu pulled porka. Niech nie zmyli Was wędzarka stojąca obok przyczepy – ona akurat wykorzystywana jest do wege kanapki z wędzoną mozzarellą.

20160503_142625-01

W dzień,w którym wraz z J-Makiem odwiedzam nom nom nom, do wyboru są 4 kompozycje. Decyduję się na tę najbardziej rozbudowaną – z colesławem, śliwkowym BBQ, jajkiem i bekonem – ale przy składaniu zamówienia jesteśmy poinformowani, że jeśli chcemy, możemy dobrać składniki według własnego uznania. To spory plus, zwłaszcza że tych propozycji nie ma zbyt wiele – z jednej strony lubię szeroki wybór, jaki jest np. w Wyczesanych Porkach, z drugiej i tak zawsze decyduję się na to samo. Niemniej chciałbym mieć w nom nom nom jeszcze ze dwie dodatkowe kompozycje.

A jak to smakuje? Naprawdę dobrze! Wołowina jest przepyszna – to trochę inna jazda niż w przypadku burgerów czy pulled porka (wiadomo, inny rodzaj mięsa). Przede wszystkim jest bardziej słono, ale też nie jakoś przesadnie. Bułka – fajna, trzymająca wszystko w ryzach i sama w sobie smaczna. Colesław – nie jestem wielkim fanem tego typu „surówek”, ale tutaj mi przypada do gustu, pasuje po prostu do reszty. Śliwkowy BBQ – bardzo smaczny, choć chciałoby się go w kanapce ciut więcej. Bekon i jajko – ten pierwszy chrupiący, to drugie z w miarę płynnym żółtkiem, czyli jak zawsze duet idealny.

20160503_145539-01

20160503_145716-01

Cena za tę przyjemność to 24 zł. Porównując do konkurencji wspomnianej we wstępie (czy do większości poznańskich burgerowni), trochę drożej, to prawda. Kwota ta jednak nie bierze się z kosmosu – przygotowanie solonej wołowiny chwilę trwa (liczone w dniach) i na pewno wołowina do zapeklowania nie jest brana od pierwszego lepszego dostawcy. Smakuje inaczej niż wszystko inne dostępne na tę chwilę w Poznaniu, a jedna taka buła syci w sam raz, zatem wydaję mi się, że cena jest jak najbardziej adekwatna. No i te same propozycje z wieprzowiną są o kilka złotych tańsze.

Czy wrócę? Na pewno! Po pierwsze, liczę na jakieś nowe kompozycje w przyszłości. Po drugie, J-Mac tak ochoczo zajadał się klasyczną kanapką (mięcho, cheddar, ogórki, musztarda), że koniecznie muszę jej spróbować. Ale o tym może niech sam opowie…

J-Mac

[J-Mac]

Rednacz w zasadzie wyczerpał temat tego, czym są te kanapki, więc mógłbym się przywitać po długiej przerwie, pozdrowić rodzinę i pójść dalej, ale dorzucę swoje 3 grosze, żeby nie było. Ja postawiłem na kanapkę #1, czyli coś jak ichni klasyk (początkowo chciałem brać BLT, ale wtedy nie doświadczyłbym ich wołowiny), co okazało się być dobrym pomysłem. Wołowina to prawdziwy unikat na skalę Poznania. Nie zjesz jej w takiej postaci nigdzie indziej – podrzućcie adresy, jeśli się mylę. A poza tym, że jest unikalna, to jest też wyborna – a to nawet ważniejsze.

20160503_145449-01

20160503_145521-01

20160503_145724-01

Na nadmiar dodatków nie mogę narzekać, ale prostota to niedoceniana cnota w gastronomii. Tutaj nie ma ani jednej nuty za dużo, nie ma też niedosytu, dzięki wyrazistości poszczególnych składowych, ser cheddar czy ogórek to znani oscarowi aktorzy drugiego planu. Musztarda jako jedyny sos – dla mnie bomba. Cała kanapka jest zadziorna i tylko trochę łagodzi ją mleczna bułka. Łagodzi i trzyma w kupie. Nic mi z niej nie wypadło.

Czy wrócę? A czy dzik sra żyje w lesie? Jasne że tak!

Edit: Food truck zmienił lokalizację, znajduje się teraz przy Makro na Alejach Solidarności 51.

Lokalizacja: Kościelna 34, Poznań | fanpage

Cena:
* mięcho, colesław, śliwkowy BBQ, jajko, bekon – 24 zł
* mięcho, cheddar, ogórki, musztarda – 20 zł

Smakowitość:

mięcho, colesław, śliwkowy BBQ, jajko, bekon 85%
mięcho, cheddar, ogórki, musztarda 85%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: syta buła i solona wołowina!

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.75/5 (4)
Ja oceniam na...

  • Ramon

    No to kolejna pozycja do zaliczenia 🙂

  • Malutkaania

    szukałam czegoś dobrego w pobliżu jeżyc 🙂 już wiem, gdzie wybrać się na wołowinę 🙂

  • Było testowane wczoraj na Wielkim Grillowaniu UAM, bardzo spoko – smakowało 🙂

  • Szymon Leśniak

    Zawitałem, jadłem, było wybornie 🙂