Wyszukiwarka

Miasto (Poznań)

Kolejny pub, w którym nie tylko można dobrze wypić, ale i dobrze zjeść.

Ministerstwo Browaru na Wronieckiej i Piwna Stopa na Szewskiej do tej pory były dwoma moimi ulubionymi miejscami na piwo. Poza rzemieślniczymi browarami i tu, i tu można porządnie zjeść. W pierwszym z wymienionych lokali królują burgery, w drugim hot dogi na wypasie.

Obejrzyj videorecenzję z Miasta i zasubskrybuj mój kanał na YouTubie

Miasto ma jednak bardziej rozbudowaną ofertę kuchni i nie jest multitapem. Owszem, znajdzie się tu dobre piwa rzemieślnicze, ale ich wybór jest mniejszy niż w dwóch wcześniej wskazanych miejscach. Są za to cięższe alkohole i autorskie drinki właścicieli knajpy. Wszystkie nazwane są od dzielnic Poznania, co jest bardzo fajnym pomysłem. Brakuje mi Piątkowa, na którym mieszkam, więc zamawiam rozgrzewające Ciepłe Rataje – Metaxa, podgrzewany sok jabłkowy i trochę cynamonu. Smakuje jak szarlotka!

screenshot_2016-10-13-20-22-23-01

Bardziej niż alkohol cenię jednak jedzenie, zwłaszcza mięso, a to w Mieście wychodzi pierwszorzędne. Przy pierwszej wizycie obowiązkowo należy zamówić żeberka – prawdopodobnie najlepsze w Poznaniu. Przez wiele godzin są one gotowane próżniowo w niskiej temperaturze, a następnie – już znacznie krócej – grillowane. Za ich wyjątkowością stoją dwie rzeczy – wykorzystanie żeber z młodych świń oraz totalnie fantastyczny słodko-ostry sos na bazie bourbonu. Serio, nigdzie w mieście nie jadłem takich żeberek jak w Mieście.

screenshot_2016-10-13-20-29-03-01

screenshot_2016-10-13-20-18-25-01

Reszta menu również nie zawodzi. W ofercie obecnie są dwie zupy, obie nieźle rozgrzewają, choć ciut bardziej robi to pikantniejsza i bardziej gęsta zupa z soczewicy, warzyw i bekonu. Ta paprykowa z ricottą i miodem jest słodsza i w 100% wegetariańska. Zupy w karcie, tak jak i reszta dań, mają się z czasem zmieniać.

screenshot_2016-10-13-20-30-37-01

screenshot_2016-10-13-20-21-07-01

Całkiem ciekawie wygląda oferta kanapkowa Miasta. Próbowałem wszystkich z nich i trudno jest mi wskazać jednoznacznego faworyta. Na pewno smakuje mi podawany na zimno sandwich z wolno pieczonym w niskiej temperaturze rostbefem. Mięsu towarzyszy czerwona cebula, szpinak, pomidor i ostry sos chrzanowy.

screenshot_2016-10-13-20-27-35-01

Dobrze wypada także BLT, czyli jedna z najbardziej klasycznych kanapek w historii. Bekon, sałata i pomidor. W Mieście w wariancie dość tłustym, skierowana jest raczej do tych osób, które już trochę wypiły.

screenshot_2016-10-13-20-25-32-01

Podobnie jest zresztą z ostatnim z sandwichy. Tu pieczywo, jajko sadzone, szpinak i ser obtoczone jest… bekonem. Tak, tak – na taki foodporn czekałem w którejś z poznańskich knajp. Szef kuchni wciąż jednak kombinuje, jak tę kanapkę uatrakcyjnić.

screenshot_2016-10-13-20-19-32-01

W tym momencie w zasadzie mógłbym zakończyć. W Mieście można zjeść naprawdę smacznie, z czego zdecydowanie najlepsze są żeberka. Muszę jednak nadmienić jeszcze jedno: przestrzeń, którą stworzyli właściciele w tym lokalu to kawał doskonałej roboty. Naprawdę, nie mogłem uwierzyć, że jeszcze rok temu był tu Wagon Mięsa – miejsce zmieniło się nie do poznania!

screenshot_2016-10-11-19-43-35-01

Miasto polecam i na picie, i na jedzenie. Kuchnia czynna jest od 14 do północy, a bar w zasadzie do ostatniego klienta. Smacznego i na zdrowie!

Lokalizacja: Szewska 20, Poznań | fanpage

Ceny:
* Ciepłe Rataje – 10 zł
* żeberka – 27 zł
* zupy – 12 zł
* kanapka z rostbefem – 20 zł
* BLT – 17 zł
* kanapka opakowana w bekon – 19 zł

Smakowitość:

Ciepłe Rataje 75%
żeberka 90%
zupa z soczewicy 80%
zupa paprykowa 75%
kanapka z rostbefem 80%
BLT 75%
kanapka opakowana w bekon 75%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: oj, da się najeść

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
3.85/5 (13)
Ja oceniam na...

  • So Udi

    Kolejne miejsce z pysznymi żebrami:

    https://www.facebook.com/KRAFTjezyce/?fref=ts

    Dwa dni temu się dopiero otworzyli, nie mają jeszcze %, ale już wkrótce 🙂

  • Mam nadzieję, że niebawem będe w Poznaniu i to będzie obowiązkowe miejsce w którym zjem.
    Kanapka owinięta boczkiem – czekałem an to całe życie!

  • Jako

    A ja z żeberek polecam te z UP in SMOKE. Sam foodtruck robi świetne wrażenie, ale odymione mięso jest jeszcze lepsze.

    • Jeszcze tam nie byłem. Na pewno pójdę w tym miesiącu. Dziś pierwszy dzień, kiedy nie pada, ale miałem inne plany. Postaram się w przyszłym tygodniu. 🙂

    • Jachuu

      Nie wiem, jak wypadaja na codzien – po 19 juz ich nie znalazlem tam nigdy – ale na BFF była porażka… mięso niedopieczone – nie odchodziło od kości jak żeberka powinny… Natomiast w smaku calkiem sympatyczne :]

  • Marcin Galecki

    Mała prośba od narodu: opisuj tez co obok takich żeberek leży – ciężko się domyślić a wygląda prawilnie.

    • 100% racji! Tak bardzo się podnieciłem żeberkami, że zapominałem wspomnieć o sosie na bazie wasabi i sałatce z białej rzepy, chrzanu i pieprzu. A rzeczywiście są konkretne. 🙂

  • A możesz powiedzieć jakie są ceny piw?