Wyszukiwarka

Maczane (Poznań)

Frytki belgijskie prosto z food trucka – w końcu w Poznaniu!

Jak każdy dzieciak, uwielbiałem frytki za małolata. To był prawdziwy rarytas, świetna odskocznia od nudnych ziemniaków. Później zmieniłem zdanie o 180 stopni – większość jedzonych przeze mnie frytek to były obleśne mrożonki, a frytki z fast foodów uznałem za takie zło, że zaprzestałem zamawiania zestawów.

W końcu dowiedziałem się, że można inaczej. Że frytki mogą być grube, chrupkie na zewnątrz i miękkie w środku, podawane z dobrymi sosami. Że jeśli podąży się tym tropem, to jest to naprawdę smaczna i sycącą przekąska.

Frytek belgijskich do tej pory brakowało. No dobra, na Wrocławskiej był, a może wciąż jest lokal, który się w nich specjalizuje, ale nigdy mi tam, szczerze mówiąc, nie smakowało. Są też w ofercie Wyczesanych Porków i pewnie odnalazłoby się je też w kilku burgerowniach.

Ale takiej typowej budy z belgijkami, gdzie są frytki i tylko frytki, a w dodatku robią je dobrze, nie było. Aż do teraz.

Screenshot_2016-08-21-15-47-58-01

Na parkingu przy skrzyżowaniu ulic Święty Marcin i Piekary, dokładnie naprzeciwko Galerii MM (swoją drogą, stoi tam już 6 wozów!) otworzyły się Maczane – pierwszy w Poznaniu food truck wyłącznie z frytkami.

Zamawiam dużą porcję. Jest jeszcze mała, ale szanujmy się. 300 g dobrze wysmażonych pokrojonych w grube słupki ziemniaczków. Serio, przygotowane w punkt – chrupiące na zewnątrz, mięciutkie wewnątrz. Posolone i podane z sosem lub – za dodatkową opłatą – większą ilością sosów.

Screenshot_2016-08-20-18-20-57-01

Decyduję się na duński – z curry i korniszonami. Tak jak wszystkie inne (poza keczupem) przygotowywany od podstaw przez właściciela trucka. Do frytek pasuje doskonale!

Oprócz tego może zamówić majonez, keczup, mieszankę majonezu i keczupu, sos czosnkowy, cheddarowy ze szczypiorkiem i z suszonych pomidorów z bazylią. Liczę na to, że lista sosów będzie poszerzana, choćby sezonowo – jakiejś opcji mi tu jeszcze brakuje, choć nie do końca wiem jakiej.

Screenshot_2016-08-20-18-13-24-01

Generalnie jestem jednak bardzo zadowolony. Mam nadzieję, że frytki belgijskie z food trucka okażą się hitem, tak jak to jest w innych miastach. Trzymam za to kciuki!

Lokalizacja: Piekary 1, Poznań | fanpage

Ceny:
* mała porcja (170 g) – 8 zł
* duża porcja (300 g) – 10 zł
* dodatkowy sos – 1 zł

Smakowitość 85%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: sycąca przekąska

Ocena Ogólna

Dobra knajpa

Wasza Ocena

Oceniacie tę knajpę na:
4.39/5 (31)
Ja oceniam na...

  • Ewa Dworczak

    „Zamawiam dużą porcję. Jest jeszcze mała, ale szanujmy się.” 😀

    Duży plus za moją ulubioną mieszankę majonez + keczup. Tylko należę do osób, które uważają, że lanie sosu bezpośrednio na frytki to zbrodnia.

    • Krzysztof Borysiak

      Mnie się z kolei wydaje, że tu sos się wylał na frytki, bo dają go od serca i po prostu nie mieści się w tym malusim miejscu na niego przeznaczonym. Zawsze przecież można powiedzieć „proszę nie polewać frytek sosem”.

      • Ewa Dworczak

        A faktycznie, teraz się przyjrzałam, że faktycznie tam jest ten śmieszny pojemnik. Na początku go nie zauważyłam i myślałam, że sos jest polany bezpośrednio na frytki. 🙂

        • Tak, jest pojemnik, sos się trochę przelał. 🙂

        • Krzysztof Borysiak

          i gra. heh, fani belgijskich wiedzę o „pojemniczku” na sosik. Nie spotkałem się z innymi opakowaniami na te fryty 🙂

  • hbrt

    Ale to są frytki belgijskie czy „belgijskie”?

  • HarleyFerris

    Łoooooo! <3
    Cheddarowy, duński i z suszonych na pewno!

  • Piotr Babiarczuk

    Brakuje typowego pindasause i posypki ze świeżej cebulki pokrojonej w kostkę ; )u

  • Julia Magdalena Kawczyńska

    Pewnie wśród sosów brakuje Ci czegoś w stylu BBQ albo pikantnej papryki 🙂
    ja belgijki znam z Torunia. Jakiś czas temu otworzyli malutki lokal z pysznymi frytkami i mnóstwem sosów do wyboru. Bez dopłacania można wziąć 1 sos albo mieszankę 2 (co jest super :D). Jest też opcja posypania frytek cebulką i serem 🙂 Jeśli chodzi o opakowania to widzę, że z tego z Poznania sos się trochę „wylewa”. W trn też tak było, ale wymyślili lepsze (jak chcesz zobaczyć to znajdz na fejsie Freetki w Toruniu – jest zdjęcie w którymś poście).
    Swoją drogą – ciekawi mnie ten sos cheddarowy. Jadłabym <3

  • zipperblog

    Jak będziesz kiedyś w Bydgoszczy to wpadnij na Freetki. Kilkanaście sosów do wyboru

    a duże frytensy kosztują tam 8 ziko

  • Marcin Szeluga (Pork Eatin’ Cr

    We Wrocku jest Wurst z Karry (czy jakoś tak), na Slot Art Festival przyjechali swoim food truckiem. Na razie jedyne frytki belgijskie jakie jadłem, ale to po prostu niebo w gębie, w szczególności z ciepłym sosem curry ichniej roboty <3 jeśli kiedykolwiek pojawię się we Wrocku to obowiązkowo idę u nich zjeść

  • Margy

    Jadłam w weekend te frytki z sosem duńskim, zarówno mi i mężowi smakowały średnio. Do prawdziwych belgijskich nijak się mają. Najlepsze jadłam w Brukseli obok rynku w bocznej uliczce.
    Cenowo są ok, obsługa też.