Lodziarnia (Poznań)

CAM01289Tak jak myśleliśmy, po ogromnym sukcesie Wytwórni Lodów Tradycyjnych w Poznaniu pojawiają się kolejne lodziarnie z lodami produkowanym domowymi sposobami. Jedną z takich lodziarni jest… Lodziarnia na Wronieckiej. Byliśmy i sprawdziliśmy.

W oczy rzuca się brak kolejki. W Wytwórni po lody czeka się godzinę, tu dostajemy je od ręki. Cena: złotówkę wyższa, za porcję trzeba wysupłać cztery złocisze. Wybór smaków jakby większy. A raczej: wtedy, kiedy wraz z Nowikiem odwiedziliśmy Lodziarnię, był typowy, pięcio- czy sześciosmakowy. Ale pracownicy zapowiadali, że wkrótce jednodniowa oferta się poszerzy i będzie do wyboru ok. 10 smaków. Dzisiaj, gdy piszę te słowa, widzę bodaj siedem, ale zmienia to się z dnia na dzień.

CAM01288Proszę o porcję sorbetu z mango, pół porcji krówkowych i pół porcji chałwowych. Są to smaki, które  w Wytwórni Lodów Tradycyjnych smakowały mi chyba najmocniej. I tu też są rewelacyjne. Czy gorsze, czy lepsze? Trudno powiedzieć. Musiałbym przeprowadzić ślepy test smaku obu lodziarni w jednym czasie. A póki co nie jest to za bardzo możliwe.

W każdym razie, sorbet z mango smakował tak, jak powinien: i w Wytwórni, i w cudownej lodziarni w Berlinie smakował równie świetnie. Krówkowe i chałwowe to także sztosy, mógłbym jeść je na kartony. Jak opisać ich smak? Zjedzcie krówkę lub chałwę i pomyślcie, co by było, gdyby były zimniejsze i bardziej mleczne. Macie odpowiedź.

CAM01290A Ty Nowik, co sądzisz?

[Nowik]

Całkowicie się z Tobą zgadzam – lody były świetne. Ja zamiast chałwy wzięłam śmietankę, która ze wszystkich wariantów wypadła najsłabiej. Ale nie dlatego, że same lody były złe – wręcz przeciwnie. Smakowały po prostu jak śmietanka, dla mnie trochę za mdłe. Reszta pozycji – rewelacyjna. Moim faworytem jest mango, ale krówka i chałwa też nie zostawały w tyle. Powiem więcej, nie przypominam sobie, kiedy ostatnio odwiedziłam w Polsce lodziarnię, która serwowałaby tak smaczne lody! Gdyby ktoś mnie upił i kazał je jeść nie wiedziałabym, czy to jeszcze Poznań, czy już Werona (hehe). Czekam z utęsknieniem na otwarcie podobnego lokalu we Wrocławiu. Póki co mamy tylko Tralalala Cafe, ale wymienianie nazwy tego lokalu w recenzji deserów z Lodziarni to obelga dla poznaniaków…

Lokalizacja: Wroniecka 17, Poznań

Cena: 4 zł / porcja

Smakowitość:
* mango – 9/10
* krówka – 9/10
* chałwa – 9/10

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: omnomnom

  • mcp7

    Kompletnie nie rozumiem tego zachwytu. 9/10 to jakiś żart. Wyrzuciłem połowę żeby zostawić sobie miejsce na naprawdę dobre lody. Czy jedliście kiedyś lody na Ratajczaka? To są włoskie lody, zresztą robione i serwowane przez Włocha.

    • Nie próbowaliśmy. Ale to, że są serwowane przez z Włocha nie jest żadnym wyznacznikiem – sprawdzone we Włoszech. 😉