Wyszukiwarka

Gdzie zjeść lody w Poznaniu?

gora1

Ranking 10 najlepszych lodziarni w Poznaniu.

[toggle title=”Jak powstał ten ranking?”]

W ciągu weekendu (16-17 maja 2015) w 3 osoby odwiedziliśmy 15 poznańskich lodziarni. Wykonaliśmy dwa rajdy: z Jeżyc na Rynek w sobotę i z Winograd na Łazarz w niedzielę. Całość relacjonowaliśmy na swoich kanałach social media – głównie na Twitterze i Snapchacie (@wza_bekon). Więcej informacji tutaj.

Każdy z nas próbował innych smaków. Ja, rednacz, smakowałem lodów śmietankowych, MruMru czekoladowych, a J-Mac skupił się na sorbetach. Oprócz tego w niektórych lodziarniach próbowaliśmy też innych smaków – takich, na które akurat mieliśmy ochotę.

Oprócz ww. smaków ocenialiśmy wielkość porcji, różnorodność dostępnych smaków, ich oryginalność i jakość oraz klimat danego miejsca. Mieliśmy oceniać także wafelek, ale podczas testów spotkaliśmy się tylko z 2 rodzajami (smacznym i niesmacznym – nie ma co drążyć tematu).

Każdy z uczestników rajdu przygotował swoje 4 prywatne rankingi: 10 najlepszych lodziarni pod względem ocenianego przez siebie smaku, 3 najlepsze pod względem klimatu, 3 najlepsze pod względem różnorodności smaków i 3 najlepsze pod względem wielkości serwowanych porcji. Za miejsca w każdym z rankingów przyznaliśmy punkty.

W rankingu 10 najlepszych lodziarni pod względem ocenianego przez siebie smaku przyznawaliśmy punkty w sposób następujący:

1 miejsce – 10 punktów
2 miejsce – 9 punktów
3 miejsce – 8 punktów
(…)
10 miejsce – 1 punkt

W pozostałych rankingach punkty przyznawaliśmy w ten sposób:

1 miejsce – 5 punktów
2 miejsce – 3 punkty
3 miejsce – 1 punkt

Po zsumowaniu punktów powstał ogólny ranking. Na 9. miejscu znalazły się ex aequo aż 3 lodziarnie: w związku z tym zarządziliśmy dogrywkę, tym samym Amore Bio wypadło poza zestawienie.

[/toggle]

[toggle title=”Lista odwiedzonych lodziarni”]

[/toggle]

[toggle title=”Kryteria oceny”]

  • lody śmietankowe (rednacz)
  • lody czekoladowe (MruMru)
  • sorbety (J-Mac)
  • oryginalność propozycji dnia (wszyscy)
  • klimat (wszyscy)
  • wielkość porcji (wszyscy)

[/toggle]

wyroznienia

smietanka

LODY ŚMIETANKOWE

/ocenia rednacz/

TRZECIE WYRÓŻNIENIE – Giovanni Volpe

Jemy tu na samym końcu, więc jesteśmy już dość zmęczeni. A mimo to bardzo mi tu smakuje. Co więcej tego dnia, jadłem wiele fantastycznych lodów śmietankowych – ten się wybił. To o czymś świadczy.

DRUGIE WYRÓŻNIENIE – Fifne Lody Naturalne

Ogromne zaskoczenie. Zupełnie nieznana mi lodziarnia przygotowuje jedne z najlepszych lodów śmietankowych. Bardzo mocno śmietankowe – gdy je jem, wydaję mi się, że są one najlepsze w Poznaniu. Dopóki nie poszedłem do…

PIERWSZE WYRÓŻNIENIE – Marina

I to jest lód śmietankowy! Smakuje jak prawdziwa, gęsta śmietana, a nie jak próba odwzorowania tego smaku. Taka różnica. Być może takich lodów nie da się uzyskać inaczej niż poprzez mrożenie ciekłym azotem. Być może. Bliskie ideału. A może ideał?

czekolada

CZEKOLADOWE

/ocenia MruMru/

TRZECIE WYRÓŻNIENIE – Lody naturalne przy Cytadeli

Genialne lody, bardzo się cieszę, że dzięki temu rankingowi odwiedziłam tę lodziarnię. I bardzo się cieszę, że lody czekoladowe zostały dorobione, zanim wyszliśmy z lodziarni, bo inaczej Lody naturalne przy Cytadeli nie znalazłyby się na podium. Gorąco polecam, bo lody czekoladowe były jednymi z lepszych, jakie jadłam.

DRUGIE WYRÓŻNIENIE – Giovanni Volpe

Tutaj nie lody czekoladowe, a sorbet czekoladowy. Genialny – gęsty, wyrazisty, bardzo, bardzo czekoladowy. Absolutnie nie czuć, że nie ma tam laktozy. Dwie pieczenie na jednym ogniu – zaspokoi czekoladoholików wegańskich i niewegańskich.

PIERWSZE WYRÓŻNIENIE – Marina

Nie mam żadnych wątpliwości co do tego wyboru. Wystarczyło jedno „liźnięcie” i wiedziałam, że pierwsze miejsce należy do Mariny. Lody o smaku mlecznej czekolady smakowały jak czerwone pralinki Lindt. Jedyne lody, którym daję 10/10 i jedyne, które tak wybiły się na tle konkurencji. Jedne z lepszych lodów czekoladowych, jakie jadłam w życiu!

sorbet

SORBETY

/ocenia J-Mac/

TRZECIE WYRÓŻNIENIE – Giovanni Volpe

Ostatnia lodziarnia na mapie, ja już zmęczony. Marakuja? Ok niech będzie. Marakuja była. Zdarzyła się i powaliła mnie po ciężkim dniu. Powaliła mnie w sensie pozytywnym. Jeśli można powiedzieć o smaku, że jest energiczny – to takie są te lody. Intensywne i energiczne.

DRUGIE WYRÓŻNIENIE – Fifne Lody Naturalne

Wiśniowy sorbet, urzeka kolorem – tak intensywnym, że ciężkim do opisania. Jeśli chodzi o smak – to pewnie kojarzycie, ten charakterystyczny posmak, jaki zostawiają wiśnie. Te lody też go mają. Poza tym, są szalenie wyraźne, zanim go zostawią. Rewelacja.

PIERWSZE WYRÓŻNIENIE – Lody naturalne przy Cytadeli

Najpierw próbowałem sorbetu cytryna – mięta – limonka i był lepszy niż u sławnej konkurencji. Potem spróbowałem sorbetu truskawkowego i szczerze powiem, że był najlepszym, jaki jadłem kiedykolwiek. Jak zmrożony mus ze świeżych truskawek. Absolutnie obłędny.

klimat

KLIMAT

/czyli miejsca, które najbardziej wybijają się pod względem wystroju i atmosfery/

WYRÓŻNIENIE TRZECIE – Lody Chwaliszewo 7/8

Kiedyś bardzo urokliwa i przez lata zaniedbywana okolica Poznania dziś powoli odżywa. Lodziarnia bardzo pozytywnie zaskakuje nas klimatem: wewnątrz lokalu nie brakuje odniesień do Chwaliszewa, nazywanego tu i ówdzie „Wenecją Poznania”. Siedzi się tu przyjemnie.

WYRÓŻNIENIE DRUGIE – Lody naturalne przy Cytadeli

Gdy pogoda dopisuje, bierzesz lody i spacerujesz po najlepszym parku w mieście. Gdy chmury płatają figle, masz gdzie usiąść i chłoniesz domową, ciepłą atmosferę, od której lody wcale się nie topią. Do tego popijasz kawę i czujesz się cudownie. Jest tu po prostu fajnie.

WYRÓŻNIENIE PIERWSZE – Marina

Po pierwsze: marynarski sznyt i dbałość o szczegóły. Wszystko tu do siebie pasuje: logo, wystrój, dodatki, smaczki, a nawet zapach – tak, wchodząc do lokalu, można poczuć sól morską! Po drugie: przygotowywanie lodów molekularnych wygląda nad wyraz efektownie.

roznorodnosc

RÓŻNORODNOŚĆ SMAKÓW

/czyli miejsca, które oferują szeroki wybór smaków i robią to dobrze/

WYRÓŻNIENIE TRZECIE – Lodziarnia Wroniecka 17

Oni w tym mieście zaczęli to szaleństwo: po kilka zakręconych smaków dziennie. Niedawno pisaliśmy o bekonowych. W czasie naszego rajdu po lodziarniach dostępne były m.in. Werthers Original (pyszne!) oraz masło orzechowe z… chili. Czasem granica jest przekraczana, ale brawa za odwagę!

WYRÓŻNIENIE DRUGIE – Igloteka

Czarny sezam? Jogurt naturalny z koprem? W Iglotece jadą po bandzie, proponując smaki, o których nie śniło się największym lodożercom. I za to ich szanuję. Czekam na lody o smaku żeberek BBQ.

WYRÓŻNIENIE PIERWSZE – Kolorowa

Kombinują ze smakami i trzymają się tych, które im wychodzą. Snickers? Zupełnie jak baton. Wiśnia w porto? Rewelacja. Banan z karmelem i czekoladowym herbatnikiem? Sztos jakich mało. Zdecydowanie najsmaczniejsi pod względem nietradycyjnych smaków.

porcje

WIELKOŚĆ PORCJI

/czyli miejsca, które nie szczędzą ludziom lodów/

WYRÓŻNIENIE TRZECIE – Igloteka

65 g za 3,50 zł – całkiem sporo. Zarówno na papierze, jak i w rzeczywistości.

WYRÓŻNIENIE DRUGIE – Marina

Ok. 100 g za 5 zł. Masa lodów za złotówkę więcej niż gdzie indziej. Jest co jeść.

WYRÓŻNIENIE PIERWSZE – Kolorowa

Płacisz 4 zł i dostajesz wielka porcję. Odnoszę wrażenie, że dwukrotnie większą niż w większości konkurencyjnych lokali. Twardych dowodów nie mam, niczym lodów nie ważę, ale takie odnoszę wrażenie. Niekwestionowany lider w tej kategorii.

ranking

/poza dziesiątką: Manufaktura Lodów Naturalnych, Bacio, Na Teatralce Lody Tradycyjne, Amore Bio/

wlt

10. Wytwórnia Lodów Tradycyjnych

Kościelna 52 | fanpage

Od okienka przy ul. Kościelnej wszystko się zaczęło. To tutaj przed dwoma laty ustawiały się kolejki, w których czekało się nawet do dwóch godzin. Niestety, albo konkurencja wyprzedziła Wytwórnię, albo jakość serwowanych tu lodów znacząco spadło. Dla jednych dopiero dziesiąta lokata będzie zaskoczeniem, dla nas jest po prostu odwzorowaniem rzeczywistości.

igelato

9. I <3 Gelato

Ratajczaka 35 | fanpage

Lody takie, jak jadłem w Rzymie. Nakładają je Włosi, całkiem nieźle mówiący po polsku. Wystrój też na włoską nutę, dominuje biel, ale logotyp jest tragiczny, przez co całość kiepsko wpasowuje się w okolicę. Lody są bardzo smaczne, klimat całkiem przyjemny, ale cóż… Konkurencja radzi sobie lepiej.

wroniecka

8. Lodziarnia Wroniecka 17

Wroniecka 17 | fanpage

Prywatnie jedna z moich ulubionych lodziarni. Ich krówka jest prawdopodobnie najlepsza na rynku, niestety pod względem śmietanki, czekolady i sorbetów inne lokale zostawiają Wroniecką trochę w tyle. Ale za to nikt nie ma takiego samochodu jak oni – szacuneczek!

chwaliszewo

7. Lody Chwaliszewo 7/8

Chwaliszewo 7/8 | fanpage

Wielkie zaskoczenie! Lodziarnia istniejąca w zasadzie od niedawna i przez to jest jeszcze nieznana. Mam nadzieję, że się to zmieni, bo zupełnie nie ma się czego wstydzić. Lody są smaczne, a samo miejsce wyróżnia się mocnym podkreśleniem związku z najbliższą okolicą – to się chwali!

fifne

6. Fifne Lody Naturalne

Gronowa 43A | fanpage

Na Winogradach, w jednym z domków jednorodzinnych mieści się lodziarnia z różowym flamingiem na dachu. I są tu bardzo smaczne lody! Śmietankowe – ścisłe TOP3 w Poznaniu, sorbety – tak samo. Będąc w okolicy – np. czekając w kolejce w Wydziale Komunikacji – warto się przejść i spróbować. Okolicznym mieszkańcom zazdroszczę.

giovanni

5. Giovanni Volpe

Głogowska 47A | fanpage

Bardzo równy, wysoki poziom, niezależnie od preferowanego smaku. Znają się tu na rzeczy, a włoski klimat miejsca oddano w mniej nachalny sposób niż w I <3 Gelato. W Giovanni Volpe więcej jest klasy, a nie trochę karykaturalnego przerysowania. Perła Łazarza.

igloteka

4. Igloteka

Krakowska 2/2 | fanpage

Chyba największe zaskoczenie. Działają dopiero od miesiąca, nikt ich nie zna, a serwują spore porcje i lubią zaszaleć ze smakami. W dodatku te podstawowe również dają radę. Wszystko to składa się na obraz świetnej lodziarni w lokalizacji, w której nie ma jeszcze konkurencji.

cytadela

3. Lody naturalne przy Cytadeli

Winogrady 58 | fanpage

Cudne miejsce! Siedzi się tu przyjemnie, na Cytadelę blisko, lody przednie, a w pakiecie świetna kawa. Brakowało takich miejsc na Winogradach – cieszy to, że jedna z najlepszych lodziarni Poznania jest ulokowana właśnie tutaj. Jeśli jeszcze nie znaliście, to czym prędzej nadrabiajcie.

kolorowa

2. Kolorowa

naprzeciwko Okrąglaka

Pod względem różnorodności smaków, poziomu oraz wielkości porcji – prawdziwy hit! Pod Kolorową zawsze ustawia się kolejka, niezależnie od pogody. I zupełnie się temu nie dziwię. Jedyna wada? Brak fanpage’a – nie da się śledzić przez sieć, kiedy Kolorowa oferuje moje ulubione smaki. Choć w zasadzie niemal każdego dnia trafia się perełka, więc można iść w ciemno.

marina

1. Marina

Stanisława Matyi 1 | fanpage

Miejsce totalnie inne od reszty lodziarni. Nie jest to bowiem zwykła lodziarnia, a lodziarnia molekularna – lody nie tradycyjne, a przygotowane przy pomocy ciekłego azotu. Co więcej, lody robione są dopiero po złożeniu zamówienia, w dodatku na oczach klientów – a musicie wiedzieć, że cały proces wygląda nad wyraz widowiskowo. Powstałe w ten sposób lody są wyjątkowo smaczne – zarówno w kategorii lodów śmietankowych, jak i czekoladowych Marina wygrywa, mocno dystansując konkurencję. No i jeszcze ten klimat, który budowany jest konsekwentnie, od początku do końca – pod każdym względem: wizualnym, dźwiękowym i zapachowym. Zdecydowanie najlepsza i najciekawsza lodziarnia w Poznaniu. Będziemy wracać jak najczęściej, a Was zachęcamy do szturmu na Marinę!

[toggle title=”KOMENTARZ OD REDAKCJI”]

Maciej

[rednacz]

Zjeść 15 lodów w jeden weekend to nie lada wyzwanie! Na całe szczęście nam się udało, choć przez kilka najbliższych tygodni – przynajmniej do pierwszych upałów – raczej chłodzić będziemy się owocami.

Co mnie najbardziej zaskoczyło? Wysoki, równy poziom większości nowo powstałych lodziarni, które mocno starają się, by zaistnieć na rynku. Część z nich ma tylko dobre lody, część dodaje od siebie coś jeszcze. Poznań to już nie tylko Wytwórnia Lodów Tradycyjnych. Poznań Miastem Lodów – po prostu.

Małe upomnienie należy się właścicielowi Amore Bio, który zachował się totalnie nieprofesjonalnie, mocno krytykując wszystkie inne poznańskie lodziarnie w prywatnej rozmowie z nami. To bardzo słabe, tym bardziej że – jak mogliście zauważyć – lody z tej lodziarni nie okazały się na tyle dobre, by załapać się do naszego rankingu. Nie ma nic złego w bronieniu swoich produktów, należy jednak pamiętać o szanowaniu konkurencji, zwłaszcza w rozmowach ze swoimi klientami, co jest moim zdaniem wyznacznikiem profesjonalizmu. A lepiej być zapamiętanym jako profesjonalista niż arogant, prawda?

Za rok chyba powtórzymy. Może zajdą jakieś przetasowania w rankingu.

MruMru

[MruMru]

Ten ranking naprawdę był ciężki. O ile pierwszego dnia byłam pewna swojego rankingu, o tyle drugiego całkowicie go zmieniłam. Lodziarnie w Poznaniu trzymają cholernie wysoki poziom i z tego miejsca gratulacje dla wszystkich, którzy znaleźli się w rankingu.

Ode mnie leci dodatkowe wyróżnienie dla dwóch lodziarni – Lodów naturalnych przy Cytadeli oraz Igloteki. W tej pierwszej na chwilę cofnęłam się do dzieciństwa za sprawą sorbetu truskawkowego, a Iglotekę podziwiam za kombinowanie ze smakami. W obu lodziarniach cudowne i ciepłe nastawienie do klienta, przemiłe osoby i bardzo miły pobyt w lodziarni. W Cytadeli spróbujcie też nutelli – genialna!

Besztam Amore Bio za brak profesjonalizmu i wydumane ego. Sorbet czekoladowy (różni się od lodów czekoladowych tym, że jest wegański – nie na bazie laktozy) miał prawo mi nie smakować i nie jest to „wyższa szkoła jedzenia lodów”, a pokazuje to sorbet w Iglotece i Givani Volpe – lody wyraziste, gęste, mocno czekoladowe. Czekolada w Amore Bio na bazie tego samego kakao, które jest używane do sorbetu była okej, ale nie topowa. Co prawda sorbet kiwi był przepyszny (dałam 9/10), podejście jednak trzeba zmienić i szanować konkurencję.

Koniecznie wyjdźcie poza centrum i sprawdźcie inne lodziarnie, warto!

J-Mac

[J-Mac]

Zjedliśmy więcej niż 15 lodów. Zdarzyły się miejsca z 2-3 porcjami. To był szalony weekend. Rajd, którego efekty strasznie mnie zaskoczyły i ucieszyły jednocześnie. Do sierpnia nie idę na lody.

Największe zaskoczenie – Winogrady i Chwaliszewo – miejsca spisujące się rewelacyjnie. Zawsze cieszą mnie te małe zwycięstwa tych graczy, których nikt nie faworyzuje. Jak się okazuje – ci mniej popularni potrafią pokazać pazur. Zarówno jeśli chodzi o lody, ale też jeśli chodzi o podejście.

No właśnie, podejście. U mojego faworyta (Lody przy Cytadeli) nie dość, że dorobili dla nas czekoladę, to pogadaliśmy o lodach w Poznaniu i nikt nikomu nie próbował udowadniać, że „moja racja jest najmojsza”. Okazało się, że można pochwalić konkurencję, czego w Amore Bio nie potrafili. I słowa, że nie smakuje nam jeden ze smaków, bo „nie jesteśmy na odpowiednim poziomie zaawansowania w jedzeniu lodów”, oddalają mnie od nich. Może i nie jestem, ale serio, w jedzeniu lodów, też się expi?

PS Flaming rządzi.

[/toggle]

[toggle title=”Jak głosował rednacz”]
Ranking:

  1. Marina
  2. Fifne
  3. Giovanni Volpe
  4. Przy Cytadeli
  5. Igloteka
  6. Chwaliszewo
  7. I <3 Gelato
  8. WLT
  9. Amore Bio
  10. Wroniecka
  11. Na Teatralce
  12. Manufaktura
  13. Bacio

 

Klimat:

  1. Marina
  2. Przy Cytadeli
  3. Chwaliszewo

 

Oryginalność smaków:

  1. Kolorowa
  2. Wroniecka
  3. Igloteka

 

Wielkość porcji:

  1. Kolorowa
  2. Marina
  3. Igloteka

[/toggle]

[toggle title=”Jak głosowała MruMru”]

Ranking

  1. Marina
  2. Giovani Volpe
  3. Lodziarnia przy Cytadeli
  4. Kolorowa
  5. Fifne
  6. Igloteka
  7. Chwaliszewo
  8. Wroniecka
  9. WLT

10. I <3 Gelato

Różnorodność smaków

  1. Igloteka
  2. Kolorowa
  3. Wroniecka

 

Klimat

  1. Marina
  2. Cytadela
  3. Wroniecka

 

Porcje

  1. Kolorowa
  2. Marina
  3. Cytadela

 

 

[/toggle]

[toggle title=”Jak głosował J-Mac”]

Ranking

1. Przy Cytadeli
2. Fifne
3. Giovani Volpe
4. Kolorowa
5. Chwaliszewo
6. Igloteka
7. Marina
8. Amore Bio
9. Manufaktura
10. Wroniecka

Klimat

1. Marina
2. Przy Cytadeli
3. Chwaliszewo

Porcje

1. Kolorowa
2. Marina
3. Igloteka

Różnoroddność

1. Kolorowa
2. Igloteka
3. Wroniecka

[/toggle]

Co jeszcze warto odwiedzić?

Po publikacji rankingu otworzyło się w Poznaniu jeszcze kilka lodziarni. Kilka niezłych, większość zdecydowanie gorszych. Na Jeżycach pojawił się za to Miś – lodziarnia, która wraz z Kolorową i Mariną mogłaby się bić o pierwsze miejsce w przypadku, gdybyśmy pokusili się o aktualizację zestawienia. Odsyłam do recenzji – po stokroć warto!

A Waszym zdaniem?

Jaka lodziarnia w Poznaniu jest najlepsza? Głosujcie w ankiecie i uzasadniajcie w komentarzach. Ankieta potrwa do końca miesiąca – do 31 maja, do godz. 23.59.

Jaka lodziarnia w Poznaniu jest najlepsza?

  • Kolorowa (26%, 198 Votes)
  • Lodziarnia Wroniecka 17 (16%, 121 Votes)
  • Marina (14%, 106 Votes)
  • Wytwórnia Lodów Tradycyjnych (14%, 102 Votes)
  • Igloteka (10%, 77 Votes)
  • Lodziarnia naturalne przy Cytadeli (8%, 63 Votes)
  • Lody Chwaliszewo 7/8 (3%, 25 Votes)
  • Giovanni Volpe (3%, 25 Votes)
  • Fifne Lody Naturalne (3%, 19 Votes)
  • I <3 Gelato (2%, 12 Votes)

Total Voters: 748

Loading ... Loading ...

Zobacz też:

 

Zastanawiasz się, co i gdzie zjeść w Poznaniu? Chcesz się podzielić opinią o lokalu, który odwiedziłeś? Dołącz do grupy „Gdzie zjeść w Poznaniu?” na Facebooku, zadaj pytanie lub wymień się spostrzeżeniami odnośnie gastronomii ze stolicy Wielkopolski.

 

  • WookiePL

    Kto wam Kolorową polecił ? 🙂

  • Alex

    Tak sie ciesze że Marina na I miejscu <3

  • Ilona

    Kolorowa – każdy znajdzie coś dla siebie, bardzo miła obsługa 😉

  • Joa01

    uważam, że ranking jest nierzetelny. Zróbcie ranking lodów sztucznych ( proszkowych) i naturalnych sensu stricto ( robionych jak w domu).Wtedy WLT będzie na pierwszym miejscu. Rzeczywiście możecie walczyć z anoreksją takimi proszkowymi lodami z dodatkiem past, barwników, emulgatorów i aromatów ” identycznych z naturalnymi” bo wtedy na pewno skoczy wam cholesterol i cukrzyca murowana. Wszyscy przecież wiedzą , że wysoki cholesterol bierze się z chemii w jedzeniu.

    • Czemu uważasz, że tylko w WLT produkowane są lody sensu stricto? Jakieś dowody? 🙂

      • Paulina Nowak

        Pani Joa01 ma swoje racje, Może lody do diety się nie nadają ale niestety porównywanie lodziarni posiłkujących sie pastami do lodów dla podbicia smaków nie da sie porównać z lodziarniami, które ich nie używają. Podstawowe smaki jak śmietanka, czekolada mogą wtedy wypaść blado…. Niestety tak już jest, że jak zmieszamy czekoladę z mlekiem i śmietaną cukrem, żółtkami to nie może wyjść z powrotem czekolada a w niektórych lodziarniach kolor jak czekolady 90%, PPowstaje pytanie czy to natura. Ranking nie jest zestawieniem lodziarni produkujących naturalnie, niestety prawie wszystkie tak sie nazywają. Gościom pozostaje wybór co chcą jeść ale nie każdy potrafi wychwycić różnice. Z całym szacunkiem dla fajnego projektu Tworzący ranking niestety też jej nie wychwycili:) Ustawienie w jednym szeregu tak różnych lodziarni to jak porównywanie Haagen-dazs i lodów z Tesco. WLT Marina Giovani Volpe czy Kolorowa to cztery różne lodziarnie produkujące w różny sposób:) ale która nie ściemnia:?

        • Nie wchodziliśmy nikomu do „kuchni” i nie sprawdzaliśmy, z czego tworzone są lody – tylko w Marinie tworzone są na oczach klientów, ale dotyczy to w zasadzie momentu użycia ciekłego azotu, co wygląda bardzo efektownie. Niemal wszystkie reklamują się jako „tradycyjne” lub „naturalne” – trudno powiedzieć, która ściemnia, a która nie. Na to potrzeba twardych dowodów, rzucanie oskarżeniami byłoby bardzo słabe.

          Zawsze powtarzam, że nie jesteśmy specami czy krytykami kulinarnymi – w dziedzinie lodów też tak jest. 🙂 Ułożyliśmy ranking na podstawie tego, gdzie nam najbardziej smakowało, przy okazji jedząc je wszystkie w ciągu jednego weekendu. I tyle.

          Może kiedyś jakiś znawca stworzy swój własny ranking – wtedy z chęcią go skonfrontujemy, żeby zobaczyć, jak myślą krytycy, a jak uważają zwykli ludzie. 🙂

    • akn

      Idź być „dietetykiem” gdzie indziej.

    • zetka

      Nie tylko WLT produkuje lody bez dodatków. Jako dotychczasowi wielbiciele WLT musimy przyznać, że Krakowska ma niektóre smaki lepsze. Co do zasady zgadzam się z Twoim postem, ale przeciętnemu lodożercy trudno to ocenić. liczy się smak 🙂

  • Paulina

    zdecydowanie Marina! wystrój, smaczne lody, do tego dodatkowo
    można zabrać kogoś na ciacho- a w kieszeni i tak zostaje większość dolarów;) nie przegięli z cenami, dają duże porcje i widać w ludziach pasję dzielenia się smakiem z klientem. Pamiętam, jak zamówiłam sobie lody o smaku „czekolady mlecznej”- jak je dostałam usłyszałam: „z tych lodów jestem najbardziej dumny. smacznego!”:) to świadczy o sercu do tego „prostego” biznesu. Pozdrawiam!

  • karolamba

    Jasne, że stawiam na Marinę!!! Najbardziej naturalne smaki lodów ever! Chcesz masło orzechowe, to je masz, bez nuty innego posmaku.
    Jest tylko jeden mały minus – fajniej by było, gdyby właściciele byli bardziej ożywieni, są mało kontaktowi i nie nawiązują odpowiedniej relacji z klientami. Tak czy siak, lody mają NAJLEPSZE.

    • Ja to widzę inaczej: po prostu są skupieni na swojej robocie. 🙂 Przy okazji są bardzo profesjonalni i dbają o klienta. Takie wrażenie odniosłem przynajmniej po pierwszej wizycie.

    • Sylwia i Paweł – Marina

      Jako właściciele Mariny pozwalamy sobie zabrać głos 🙂 w kwestii lodów dziękujemy za opinię/komplement, bardzo nam miło 🙂 jeśli chodzi o naszą postawę, to zależy ona w dużej mierze od samych klientów i ich ilości w lokalu. Jeśli mamy do obsłużenia jednego klienta czy jedna grupę kilku klientów, którzy sami są zainteresowani lodami, procesem ich powstawania itp. to naprawdę również bardzo chętnie o wszystkim opowiadamy i rozmawiamy, czy nawet pokazujemy, gdy jest na to czas i możliwość. Jeśli natomiast lokal jest zapełniony i musimy obsłużyć na raz kilkanaście osób, to faktycznie staramy się wtedy maksymalnie skupić na robocie, tym bardziej że charakter naszej pracy i kontakt z azotem tego wymaga i wtedy rzeczywiście można odnieść wrażenie, że jesteśmy mało kontaktowi 😉 Tak czy siak, dziękujemy za opinię 🙂

      • Mateusz Tusiński

        I teraz przez Was będę zmuszony rzucić studia i przyjechać ze Szczecina do Poznania żeby spróbować tych zajebistych lodów:(
        Tak trzymać!

        • Sylwia i Paweł – Marina

          Zapraszamy! Tylko prosimy jednak nie rzucać studiów lecz przyjechać w wolnym czasie 😉

  • Luiza

    A jak z cenami w Marinie?

    • 5 zł mała (ok. 100 g) porcja, 8 zł duża (ok. 160 g). Moim zdaniem bardzo uczciwe.

      • Luiza

        Dziś pogoda słaba, ale namówiliście mnie:D

  • Karolina Grzywaczewska

    Świetny pomysł na taki ranking 🙂 Nigdy nie byłam w Marinie bo całym sercem jestem za lodziarniami na Winogradach, ale po Waszych ocenach się skuszę. Jedna taka tyci tyci uwaga 🙂 Rednacz napisał we wstępie: „Wykonaliśmy dwa rajdy: z Jeżyc na Rynek w sobotę i z Winogradów na Łazarz w niedzielę.” – Proszę zmieńcie to „z Winogradów” na „z Winograd” bo aż mnie zakuło w oczy 🙂

    Pozdrawiam i więcej takich rankingów!

    • Dzięki za wskazanie błędu. Od 4 lat w Poznaniu, a jeszcze się nie nauczyłem. Poprawiam.

      A, no i postokroć dzięki za miłe słowa. Aż serce rośnie!

    • Aha, planujemy podobny ranking poprzedzony podobnym rajdem na temat pizzy – więcej info wkrótce!

  • Mikołaj Zieliński

    Amore Bio Gelato!

    • U nas na 11 miejscu.

      • theadam

        Masakra. Nie jestem ich najwiekszym fanem, ale wszystko lepsze od Wronieckiej czy WLT. Woda!

        • W moim rankingu lodów śmietankowych Amore Bio było za WLT, ale przed Wroniecką. Za to sorbet bananowy pyszny. 🙂

  • Michał Chudy

    Lody mizeriowe w Iglotece to mistrzostwo! 😉

    • zetka

      zgadzam się. Gorgonzola też wymiata.

  • Magdalena Popielarz

    Lody z Igloteki serwuja w Wawie na weekendowym śniadaniu w Parku Moczydło w niedziele. Nie wiedziałam, ze gdzies lodziarnie miaja ? sprawdze i u nas. Moje ulubiobe to sorbet cytrynowy z bazylja, mega orzezwiajacy, pistacjowe smakuja tak jak by sie jadlo samego orzecha, kokosowe podawane z wiorkami o bardzo kokosowym smaku, bardzo ciekawe buraczkowe. Polecam

    • A widzisz, ja z kolei nie wiedziałem, że są na Targu Śniadaniowym w Warszawie. 🙂

  • Daria Darunia

    Jem tylko lody wegańskie, wiec mogę ocenić tylko te z Mariny i Lodziarni Wronieckiej.
    Marina jest cudowna, super ludzie, wszystko o składzie wiedzą, nie przerażają ich pytania wegan, cierpliwie odpowiadają, porcje wielkie, lody najlepsze.
    Lodziarnia – rok temu porcje były porządne, bardzo chętnie tam chodziłam, w tym roku zaczeli je ważyć i jak dla mnie – słabo. Lody stały się zwyczajnie drogie. Czesto lody wegańskie są brudne od lodów mlecznych, przy alergii na mleko jest to spory problem. Miarka się przebrała, gdy od ich lodów się pochorowałam, podejrzewam, ze własnie od mleka. Nie polecam.

    • Dzięki za komentarz. 🙂 Lody wegańskie mają też na pewno w Amore Bio – do naszego rankingu się nie załapało, ale może Tobie bardziej zasmakują. 🙂

      Wydaję mi się też – tego nie jestem pewny w 100% – że lody wegańskie były też w innych lodziarniach w Poznaniu, np. w Iglotece. Być może nie zawsze jest to wyraźnie oznaczone. Musiałabyś sprawdzać u źródła. 🙂

      No ale wiadomo – Marina wygrywa. 🙂

  • pfff

    Lody z Wronieckiej 17 są wodniste, jakby wody dolewali. Aż czuć drobinki lodu.

  • Tomek Pietrzak

    Wytwórnia Lodów Tradycyjnych, Kościelna 52 rządzi! Czemu tak nisko?

  • Anna Kromska

    Odkąd zobaczyłam tem ranking musiałam, jako nałogowy lodożerca, wybrać się do Mariny. Strzał w dziesiątkę! Tamtego dnia próbowałam lody czekoladowe z pomarańczą (smakowały jako moje ulubione ciasto, aż się wzruszyłam jak polizałam), malinowe i śmietankowe. Pyszne jak nie wiem! Na pewno wrócę tam nie raz. Obsługa przemiła, pan który kręcił te lody bardzo otwarty na moje ciekawskie pytania, to lubię! Na pierwszym miejscu nadal są u mnie lody z Kolorowej, ale po kilku wizytach w Marinie, czuję że może się to zmienić 😉 (póki co snickersowe z Kolorowej mnie rozsmarowują jak żadne).

    • Dzięki za opinie. Widać, że 2 pierwsze miejsca w rankingu nieprzypadkowe. 🙂

  • Interesowna

    Skocz sobie jeszcze do Artisan na szkolnej- ich lody whisky z kawą są baaardzo zacne ^^ i mają dobry chleb, tak przy okazji 🙂

  • podpisałabym się pod tym postem rękoma i nogami dopóki… dopóki nie wstąpiłam do lodziarni LODY I KROPKA na skrzyżowaniu Głogowskiej/J.Strusia… CHAŁWA = SZTOS, czekolada i szarlotka = podobnie!

    • Tę lodziarnie otworzyli dopiero kilka tygodniu temu, a my ranking robiliśmy w maju, stąd jej tu brak. 😉

      Akurat w Lody i Kropka jadłem w zeszłym tygodniu. Lody jagodowo-imbirowe. Smaczne, ale bez szału.

      • Jasna sprawa! Natomiast polecam tam, jak już wspomniałam, chałwę(!). Niebo! Niestety nie mają fanpage’a więc smaki to taki ‚chybił trafił’ 😉

        • Pracuję obok, więc nie potrzebuję fanpage’a, by sprawdzić. 😉

  • Karolina Małecka

    Ciekawy ranking i jeszcze ciekawsze smaki 😉 A po info o lodziarniach rzemieślniczych z okolic Poznania zapraszam na blog Bliskopoznania.pl