Wyszukiwarka

Gdzie zjeść Azję w Poznaniu?

kuchnia azjatycka

Ostatnio na punkcie kuchni azjatyckiej mam świra. Zupełnie jak kiedyś na burgery. Gdzie warto się na nią wybrać?

Azja to spory kontynent. Co innego je się na Dalekim, a co innego na Bliskim Wschodzie. Nie zawsze jest mi po drodze z kuchnią każdego kraju i regionu tego kontynentu. Ale w tym zestawieniu postanowiłem umieścić wszystko, co prezentuje jakiś poziom – niezależnie od tego, jak mocno trafia w moje upodobania.

Wszystko poza tradycyjnym sushi. Sushi barów w Poznaniu jest tyle, że można by napisać o nich osobny artykuł. I pewnie kiedyś taki powstanie, muszę tylko mocniej liznąć temat, czyli zacząć je częściej jeść.

BLISKI WSCHÓD

Falla

lokalizacja: Wawrzyniaka 20, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-45 zł

Screenshot_2016-08-18-17-03-08-01

Falafle, hummusy, faszerowane bakłażany, marynowane rzepy – te klimaty. Nie moja kuchnia, nie moja bajka, ale muszę przyznać, że ręka Fatimy to spore wyzwanie dla takiego żarłoka jak ja, która w dodatku prezentuje się bajecznie. Jeśli lubi się te klimaty i nie boi się bezmięsnych obiadów, to warto.

Koniecznie zamów: ręka Fatimy – wszystkie specjalności knajpy na obłędnie wyglądającym talerzu

>>> TUTAJ PRZECZYTASZ RECENZJĘ >>>

***

Humhum

Ostrówek 15, Poznań | fanpage

zakres cen: 20-50 zł

Screenshot_2016-08-18-17-04-37-01

Podoba historia co powyżej. Kuchnia libańska, głównie wegetariańska, choć znalazło się też miejsca dla mięsa. I jak już jest, to smakuje naprawdę cacy. Stare poznańskie porzekadło brzmi, że na Śródce nie ma słabych knajp i jest ono bardzo prawdziwe.

Koniecznie zamów: talerz libański, nie rozdrabniaj się

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Lewant

27 grudnia 8/10 (Teatr Polski) | fanpage

zakres cen: 10-20 zł

Screenshot_2016-08-11-19-43-45-01

Food truck od niedawna stacjonujący pod Teatrem Polskim. Ma dwie specjalności: hummus i kofty wołowe lub wołowo-baranie. Obie bardzo smaczne, choć ja naturalnie optuję za mięskiem. Z drugiej strony można zamówić zestaw i z tym, i z tym, a dodatkowo jeszcze z pitą i warzywnymi dodatkami. Polecam ten styl.

Koniecznie zamów: koftę wołowo-baranią – pyszne mięsko!

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

CHINY

Para Bar

Ratajczaka 17, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-15 zł

Screenshot_2016-08-18-17-06-37-02

Pierożki na parze. Taki chiński fast food, który mógłby być jednak ciut szybszy. Nie jest to może żaden szał i zdarzają się wtopy i rozwalające się ciasto, ale czasem po prostu przychodzi ochota na pierożki dim sum i wtedy nie ma wyjścia: Para Bar na Ratajczaka.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Rico’s Kitchen

27 grudnia 9, Poznań | fanpage

zakres cen: 20-40 zł

DSC08557-Kopiowanie

Wiele się zmieniło, odkąd lokal mieścił się tuż obok i – jak głosi legenda – chodziła po nim koza, od której można było się napić mleka. W menu pojawiły się nowe dania, inne z niego wyleciały, przez pewien czas znajdowała się w nim nawet kozina, co w związku z plotką z poprzedniego zdania może budzić małe kontrowersje. Nie zmieniło się tylko to, że jedzenie jest świetne, a obsługa fatalna. I tak już chyba zostanie na zawsze.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

INDIE/BANGLADESZ

Radhe Vega

lokalizacja: Głogowska 86 i Woźna 13 | fanpage

zakres cen: 20-40 zł

DSC08345-Kopiowanie

Bezmięsna kuchnia indyjska przygotowywana przez… Nepalczyków – przynajmniej tak kiedyś było. Z jednej strony, trudno się czegoś konkretnego przyczepić, z drugiej ten sam problem co w większości indyjskich knajp – karta tak szeroka, że bardzo łatwo o złe wybranie dania.

Koniecznie zamów: nie popełniaj mojego błędu i wybierz coś z dużą ilością sosu – inaczej może być ciut za sucho

>>> TUTAJ PRZECZYTASZ RECENZJĘ >>>

***

Spice House

Kraszewskiego 24, Poznań | fanpage

zakres cen: 5-20 zł

Screenshot_2016-08-18-17-25-46-01

Niewielka, mało urodziwa knajpka na Kraszewskiego, serwująca jedzenie, które nie wygląda. Ale za to jak smakuje! W każdej potrawie czuć ten Bangladesz, czuć te Indie, czuć te przyprawy. Doznania są intensywne, a jeśli zamawiasz danie „a little bit ostry”, to możesz być pewien, że w czasie konsumpcji trochę się zgrzejesz. Mój faworyt wśród lokali parających się kuchnią z tego regionu świata.

Koniecznie zamów: curry snack – zajebista przekąska

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Taj India

Wiankowa 3, Poznań | fanpage

zakres cen: 15-50 zł

IMG_20160810_092728

Mnie się nie podobało. Rozczarowałem się w zasadzie w każdym aspekcie: od wystroju, przez obsługę, po dania, którym zwyczajnie czegoś brakowało. Nadmaltańska restauracja ma jednak swoje grono fanatycznych zwolenników, broniących jej do ostatniej złowrogiej emotikonki. Coś musi być na rzeczy – lepiej unikać w weekendy i decydować się na klasyczne dla kuchni indyjskiej dania, nie kombinować i zamawiać specjalności. Powinno być lepiej niż w moim przypadku.

Koniecznie zamów: coś innego niż ja

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Tavaa

Ratajczaka 30, Poznań | fanpage

zakres cen: 15-40 zł

Screenshot_2016-08-18-17-05-20-01

Ta miejscówka ma z kolei zarówno wielu fanów, jak i przeciwników. Mnie smakowało, wszystko było doprawione jak trzeba, z polotem i odpowiednią skalą ostrości – da się zjeść ze smakiem i zarazem nie narzekać na brak ognia. Wystrój trochę przygnębiający, ale jedzenie daje radę.

Koniecznie zamów: bez czosnkowego chlebka naan się nie obejdzie

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

INDONEZJA

Warung Sumatra

os. Chrobrego 10, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 zł

Screenshot_2016-08-18-17-09-20-02

Odpowiednik tanich chińsko-wietnamskich barów z lat 90., tyle że z kuchnią z Indonezji, w której króluje choćby sos na bazie orzeszków ziemnych. Ceny są przyzwoite, porcje spore, wystrój okropny, a jedzenie po prostu smaczne. Dla kogoś, kto wcześniej nie miał styczności z Indonezją, będzie to też coś nowego, interesującego i na swój sposób wyjątkowego. Jakiś czas temu zmienili mięso, czym mnie mocno zirytowali, ale naprawiali swój błąd i już jest dobrze, co sprawdziłem w dowozie kilka tygodni temu.

Koniecznie zamów: najprostszy wok z kurczakiem

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

JAPONIA/KOREA

Bar Hong Yu

Święty Marcin 27, Poznań | fanpage

zakres cen: do 10 zł

Screenshot_2016-06-20-21-31-42-01

Lokal, który w pierwszej kolejności jest spożywczym marketem z azjatyckimi produktami, a w drugiej miejscem, w którym kupicie sushi rolkę. Nie jest to tradycyjna forma japońskiego przysmaku, nie tylko ze względu na formę podania, ale też z uwagi na to, co w środku – zapomnijcie o surowej rybie. Zamiast tego wołowina bulgogi, kurczak teriyaki – takie klimaty. Fajna alternatywa dla wszelkiej maści przekąsek.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Min’s Onigiri

Taylora 1 | fanpage

zakres cen: 6 zł

Screenshot_2016-08-18-17-04-23-01

Ryżowe kanapki w kształcie trójkąta – od blisko roku prawdziwy hit! Świetnie sprawdzają się w roli zarówno pierwszego, jak i drugiego śniadania, lekkiego lunchu, podwieczorka, czy po prostu przekąski. Mój ulubiony wariant smakowy z wołowiną i kimchi przebywa obecnie na urlopie, ale wierzę, że wkrótce wróci.

Koniecznie zamów: onigiri kakuni

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

YetzTu

Krysiewicza 6 | fanpage

zakres cen: 25-32 zł

Screenshot_2016-08-18-17-05-51-01

Jeśli ramen w Poznaniu, to tylko tutaj. Nie dość, że tą zupą idzie się najeść jak dwudaniowym obiadem, to jeszcze jest ona przepyszna, niezależnie od wariantu. Świetne buliony, mnóstwo dodatków, smaczny makaron i atmosfera małego baru, gdzieś po drugiej stronie globu. Jedno z tych miejsc, które pokazuje wszystkim przyjezdnym. W końcu niektórzy uważają, że to najlepsza „ramenownia” w Polsce – nie potwierdzam, nie zaprzeczam, jak zweryfikuję jeżdżąc do kraju, to dam znać.

Koniecznie zamów: ramen yakitori – mój ulubiony

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

TAJLANDIA

Eyes Creams

Piekary 1 | fanpage

zakres cen: do 10 zł

Screenshot_2016-06-22-18-40-42-01

Rody robione na Twoich oczach. Dosłownie! Pomysł wzięty z Tajlandii, którego głównym atutem jest efekciarstwo. Poza tym dobrze smakuje. Idealne dla osób, które chcą wiedzieć, co jedzą.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Ku Szi

Kościelna 34 | fanpage

zakres cen: do 10 zł

Screenshot_2016-08-20-18-04-28-02

Podobna sprawa co powyżej – tajskie lody. Inna lokalizacja, ten sam, a może nawet wyższy poziom.

Koniecznie zamów: lody daquas

***

Made in Thailand

Maltańska 1 (Galeria Malta) | fanpage

zakres cen: do 10 zł

Screenshot_2016-06-22-18-18-27-01

I jeszcze raz lody tajskie. Z całej trójki smakowało mi tutaj chyba najmniej, co nie znaczy, że nie warto. Proces przygotowania, liczba dodatków = awesome.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Why Thai

Kramarska 7, Poznań | fanpage

zakres cen: 30-50 zł

Screenshot_2016-08-18-17-08-39-02

Jeśli lubisz dobrą kuchnię, elegancki wystrój ma dla Ciebie pierwszorzędne znaczenie przy wyborze knajpy, nie boli Cię wydanie lekką ręką 150 zł na obiad dla dwóch osób i po tajskiej restauracji nie oczekujesz, że podawane w niej jedzenie będzie kropka w kropkę takie jak w Tajlandii, to idź na Kramarską. Wszystko, co tutaj jadłem, bardzo mi smakowało.

Koniecznie zamów: sajgonki – najlepsze, jakie jadłem!

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

TAJWAN

Hogi

św. Marcin 27, Poznań | fanpage

zakres cen: 5-15 zł

Screenshot_2016-08-18-17-02-44-01

Byłem tu parę tygodni po otwarciu i uczucia miałem mieszane. Z jednej strony kiepskie bento, z drugiej bardzo niskie ceny, świetne smażone pierożki i bardzo smaczne guabao – buła na parze „nadziewana” wieprzowiną, kolendrą, ogórkami i orzeszkami ziemnymi. Nie wiem, jak jest teraz, ale mam nadzieję, że wzięli sobie do serca moje uwagi i choćby wyrzucili z menu nieświeże, mrożone krewetki. Jest potencjał!

Koniecznie zamów: bułę guabao i pierożki

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

WSZYSTKIEGO PO TROCHU /DOBRZE/

Raj

Śródka 3 | fanpage

zakres cen: 20-40 zł

IMG_20160807_192903

Tajski pad thai, wietnamska zupa pho i „kanapka” bahn mi plus khmerska wariacja na jej temat, izraelski fattoush – wszystko to w osobliwym, niepodobnym do niczego lokalu na Śródce. Właściciele Raju mają taki pomysł na życie: podróżują po całym świecie, ten świat chłoną głównie kulinarnie, a potem to, co zjedzą, próbują przenieść do swojej kuchni. Mają na tym punkcie takiego bzika, że składniki do poszczególnych potraw potrafią ściągać z bardzo daleka. Co ciekawe, Azja dominuje, choć nie jest jedynym kontynentem obecnym na talerzach: jest jeszcze Afryka z marokańskim tadżinem pojawiającym się w menu raz na jakiś czas, czy Europa z włoskim testaroli. Podobnie jak YetztTu śródecki Raj jest miejsce, do którego zabieram odwiedzających mnie w Poznaniu znajomych.

Koniecznie zamów: pho i pad thai

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Wypas

Jackowskiego 38 | fanpage

zakres cen: 10-30 zł

Screenshot_2016-08-18-17-03-26-01

Bliski Wschód, Tajlandia, Wietnam, Japonia – Azja na Jackowskiego jest obecna dość wyraźnie. Wszystkie te kraje i regiony występują w Wypasie w wersji wegańskiej – taki pomysł na knajpę. Ramen bez jajka i bulion bez mięsa? Da się i to miejsce to udowadnia. Smaczne jedzenie, ogromne porcje i zero wrażenia, że „czegoś tu chyba brakuje”. Taką wegańską szamę to ja szanuję!

Koniecznie zamów: bierz cokolwiek i ciesz się dobrym żarciem

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

WSZYSTKIEGO PO TROCHU /SZYBKO I TANIO/

Ming Wok

Ratajczaka 18, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-20 zł

Screenshot_2016-06-20-21-30-12-01

W miarę nowe miejsce, w którym zje się wariację nt. kuchni chińskiej, wietnamskiej czy tajskiej. Duże porcje, przyzwoite ceny, szybki czas od złożenia zamówienia do dostarczenia posiłku i po prostu całkiem smaczne jedzenie. To nie jest ten poziom co śródecki Raj, ale przecież to miejsce, w którym je się w nieco innych okolicznościach.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Thai Fast Wok

Pasaż Apollo – Ratajczaka 18, Poznań | fanpage

zakres cen: 10-25 zł

Screenshot_2016-08-18-17-05-10-01

Sprawa bardzo podobna co powyżej. Mało tego, ta knajpka mieści się kilkadziesiąt metrów od Ming Woka. Różnice? Serwowane tu dania pochodzą nie tylko z Chin, Wietnamu i Tajlandii, ale też zahaczają o Japonię czy Indonezję. Trudno wyrokować, które miejsce jest lepsze – sporo zależy od tego, na co dokładnie ma się ochotę.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Gdzie to się wszystko mieści? Spójrz na mapkę:

***

Mało Ci? Sprawdź inne zestawienia:

***

Macie jeszcze jakieś swoje typy? Nie wszędzie jadłem, a że kuchnię azjatycką uwielbiam – chętnie odwiedzę inne parające się nią knajpy. Piszcie w komentarzach!

  • Ania Nowak

    A ognisty wok? Wyglada zle, nawet bardzo, ale maja najlepszy makaron sojowy z kurczakiem i to w smiesznej cenie. No i wszystkim innym co tam jadlam tez nigdy mnie nie rozczarowali.
    I jeszcze „klasyka”: Pekin, ktorego juz mam serdecznie dosc, mimo ze generalnie dobrze karmia- moj ojciec uwielbia to miejsce (zupelnie nie wiem czemu) i od dobrych 7 lat przy kazdej jego wizycie u nas zabiera nas do Pekinu. 😀

    • Jeśli chodzi o Ognisty Wok, byłem tam raz i wyszedłem z mieszanymi uczuciami. Bardziej do gustu przypadły mi jednak Ming Wok i Thai Fast Wok (bo to z nimi trzeba porównywać). Na pewno muszę dać drugą szansę.

      Co do Pekinu, nigdy nie byłem. I jakoś mnie nie ciągnie, bo strasznie zalatuje gastronomią rodem z lat 90. Ale może to mój błąd. 🙂

      • Magdalena Walawender

        Pekin – … Pekin to Pekin. N I E S A M O W I T E jedzenie – kaczka, wołowina na gorącym półmisku, krewetki i specyficzne zupy. Naprawdę warto przy okazji spróbować. Polecam,
        ~M.Walawender

      • Tymek Mądry

        W Ognistym Woku jadłem raz, sajgonki i jakiś makaron. Było raczej mocno średnio i bardzo tłusto, wyszedłem mocno rozczarowany. W dodatku ten „wystrój” w stylu dworcowego baru z lat 90, no masakra. Jedyny plus, że było naprawdę tanio.

      • Martyn

        Pekin jest ok, choć z tych klimatów bardziej pasuje mi Azalia, paski z piersi kaczki w sosie pikantno-słodko-kwaśnym są stałym punktem moich niestety rzadkich wizyt. 😉

  • Zuzanna Klak

    Polecam coś w podobnym klimacie, niedaleko Poznania- Wschodnia Sushi w Luboniu. Coś wspaniałego! 🙂

  • Mateusz Kowalczyk

    Co do Rico’s Kitchen to koza to nie legenda a najprawdziwszy fakt. Fajnie gdyby wrócił tamten lokal ze słoikiem zamiast kasy fiskalnej

  • Roman

    Brakuje mi zdecydowanie Thanh Ha 🙂

  • Lukasz

    Polecam nową chińską restaurację Mały Smok prowadzoną przez azjatycką rodzinę, bardzo dobry stosunek ceny co do jakości i ilości jedzenia. Niedawno się otworzyli w miejsce restauracji Smaki Chin, niedaleko Placu Bernardyńskiego. Sajgonki zajebiste, kurczak w cieście w sosie słodko kwaśnym jeszcze lepszy 😉

    https://www.google.pl/maps/@52.404425,16.9362415,3a,75y,315.03h,85t/data=!3m6!1e1!3m4!1st5PQL9tAMGWhlcrK-EMJJA!2e0!7i13312!8i6656