Wyszukiwarka

Frontiera na Szewskiej (Poznań)

frontiera

Są w życiu takie momenty, które mimowolnie wywołują uśmiech. Jednym z nich była informacja, że Frontiera przeniosła się z Bóg wie gdzie na ulicę Szewską (dokładnie Szewska 21 – zapamiętajcie to), drugim takim momentem – jest info że zostaliśmy do nowego lokalu zaproszeni. Gdzie jak gdzie, ale do nich nie trzeba nas 2 razy zapraszać.

Lokal położony jest w samym sercu miasta. Szewska jest niesamowicie blisko Starego Rynku – ale nie na nim, dzięki czemu jest trochę ciszej i można spokojnie zamówić i spożywać. Co ciekawe, właściciel wprowadził większe rozmiary pizzy i teraz poza klasyczną 33 centymetrową mamy większą opcję – 43 centy. Też plus. Wcześniej musiałem jeść 1,5 -2 żeby się najeść. Teraz jedna powinna wystarczyć. Pod warunkiem oczywiście, że wraz ze zmianą lokalizacji nie zmieniło się też jedzenie.

WP_20140909_001

WP_20140909_003

Chwila oczekiwania (w niepewności – dzisiaj jemy niespodzianki) i na stół wjeżdżają pizze. Wyglądają rewelacyjnie, ale tu nie o wygląd przecież chodzi. Chodzi o smak. Pierwszy kęs i wiem, że jest tak jak być powinno. Ciasto – bo to ono we Frontierze robi ogromną robotę jest idealne. Nie mniej, nie więcej. Idealne. Cienkie, chrupiące wyśmienite. Na cieście natomiast parę ciekawych dodatków – dynia, pancetta, rukola, parmezan i ser. Dodatki komponują się rewelacyjnie. Ciekawa w smaku dynia, dobrze komponuje się z mięsiwem, które pojawia się regularnie, ale nie w ilościach przesadzonych. Gorzka rukola i wyrazisty parmezan dopełniają całości. Całości, która – jak to we Frontierze – jest rewelacyjna/wybitna/wstaw dowolne słowo wyrażające zachwyt. Frontiera nadal robi najlepszą pizzę w Poznaniu Polsce.

WP_20140909_006

WP_20140909_005

Ale właściciel lokalu postanowił dokonać kulinarnej ekspansji w stronę makaronów. Nam zaserwował makaron z pomidorami. Tylko tyle i – jak to bywa w jego przypadku – aż tyle. Makaron – co było do przewidzenia – oczywiście przygotowuje własnoręcznie, po jakości pomidorów wnioskowałem, że być może je sam hoduje, a nawet jeśli nie, to z całą pewnością wybiera je bardzo starannie, bo danie tak proste zachwyciło nas tak bardzo, że zastanawiałem się, czy to w ogóle możliwe. Makaron ugotowany idealnie, pomidory rewelacyjne. Całość – zaskakująco i oszałamiająco dobra.

WP_20140909_009

WP_20140909_008

Frontiera po raz kolejny udowodniła – że na włoskiej kuchni znają się jak mało kto. Czekam, aż dostaną koncesję i będę mógł się opić jakimś zacnym winem do tak dobrej pizzy. A tym, którzy jeszcze nie byli w lokalu prowadzonym przez szefa kuchni Piotra – niech jak najszybciej nadrabia zaległości. Argument, że daleko od centrum właśnie stracił rację bytu.

Maciej

[rednacz]

W zasadzie muszę podpisać się pod słowami J-Maca. Cieszy to, że Frontiera przeniosła się do centrum miasta – miejsce o wiele bardziej reprezentacyjne, a i egoistycznie dodam, że mam teraz bliżej i w końcu możliwy jest dowóz do mojego mieszkania.

Pizza w smaku nie ucierpiała. Ba, nowy wariant – pizza zucci – to coś pięknego. Długo dyskutowaliśmy z Johnnym, co to za owoc, czemu nie jest brzoskwinią, na jaką wygląda i co wspólnego ma z melonem. Ostatecznie okazał się warzywem i dynią świetnie komponującym się tak z pancettą, jak i rukolą czy delikatnym serem ze śmietanką.

A makaron? Arcydzieło. W życiu lepszego nie jadłem. Sam w sobie smaczny, a z sosem pomidorowym to już taki majstersztyk, że głowa mała. Szef kuchni powiedział, że sypnęło mu się za dużo czosnku – moim zdaniem proporcje były idealne. Cudo.

Nie dość, że najlepsza pizza w mieście, to jeszcze potencjał na najlepszy makaron. W dodatku w centrum miasta. Życie stało się lepsze.

Lokalizacja: Szewska 21, Poznań | facebook fanpage

Cena:
* zucci – ~ 24 zł
* makaron z pomidorami – ~ 23 zł

Smakowitość:

pizza zucci 90%
makaron 95%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: 43%

Prowadzisz restaurację? Zajmujesz się promocją lokalu gastronomicznego? Chcesz zaprosić redakcję Wygrywam z Anoreksją na degustację w celu rzetelnej oceny? Pisz na m.blatkiewicz@wygrywamzanoreksja.pl – jesteśmy otwarci na propozycje.

  • Nox

    Chyba miało być 93% 😉

    A jak z cenami ogółem? Zmiana lokalizacji przyniosła podwyżkę czy udało się Frontierze utrzymać rewelacyjne ceny z Zamenhofa?

  • SM

    Trochę mnie martwi fakt, że na niektórych pizzach pojawił się ananas, a do tego we Frontierze oferują extra sos czosnkowy i pomidorowy. Oby nie poszli w zbyt polskim kierunku!

    • Właściciel tłumaczy jedno i drugie wymogami rynku. Można jednak zamawiać pizzę bez ananasa i nie maczać ich w sosach. Reszta pozostaje bez zmian.

  • Joanna

    Szewska jest raczej reprezentacyjną miejscówką. Nie reprezentatywną. Nie za duzi jesteście na takie proste błędy? :>

    • Nie marudź.

      • Neutrino

        „Nie marudź”? Serio? Ktoś pokazuje Wam błąd językowy za darmo (korekta kosztuje, a u Was polonistów raczej nie widuję), a odzywka jest taka? Chyba komuś sodówka do głowy uderzyła ;]

        • Nie spinaj się. Znamy się z Joanną, często wytyka błędy, stąd moja reakcja. ; ) Błąd zresztą od razu poprawiłem. 😛

          • Neutrino

            Cóż, to nie zmienia tego, że jak ktoś nie wie, że „znacie się z Joanną” (śledzę WzA, ale nie czytam każdego komentarza), to wygląda to mało ciekawie. 😛

  • uzi

    Jak szewska to zapraszamy na degustację zup chmielowych w Piwnej Stopie 😉

  • Kamila Godosz

    Nie wiem nad czym się tak spuszczać nad pizzą z Frontiery. Właśnie zamówiliśmy do pracy – mają do nas może z 4 przecznice. Samo znalezienie menu na stronie (która przenosi do fb a potem trzeba się przekopać przez foty) było nie lada wyzwaniem, ale ok. Pizza miała być w 20 min, była w 35 – 15 min obsuwy to praktycznie dwukrotnie dłuższy czas oczekiwania niż mówili. Ciasto tak bardzo podsypane mąką że aż zostawała na rękach, ustach, zębach. Wszystkie składniki zjechały na środek pizzy.
    Z dobrych rzeczy – zapominając o wszędobylskiej mące (czy czymś mąkopodobnym) ciasto fajne, kruche, sztywne.

    • Wszystko, o czym piszesz, wynika ze sposobu dostawy. Widocznie ten element u nich leży. Pizza w lokalu – palce lizać.

  • Maciej Urban

    Frontiera nadal robi najlepszą pizzę w Poznaniu Polsce!
    W Poznaniu na pewno! ale w Polsce na pewno nie! 😉

    Przy okazji wizyty we Wrocławiu byłem w Piecu na szewskiej i lepszej pizzy niż tam nie jadłem. Tak smakowała, że wróciłem i następnego dnia.

    Zresztą macie nawet recenzję na waszej stronie i mam nadzieje że autor/ka recenzji z Wrocławia mnie poprze ! ;p

    • Z tego co wiem, recenzentka z Wrocławia nie ma porównania, bo nie jadła we Frontierze. 😉 Spróbujemy kiedyś sprawdzić – wybierać między najlepszymi to sama przyjemność. 🙂