Wyszukiwarka

Gdzie zjeść w Gorzowie Wielkopolskim?

Moje miasto rodzinne. Czy da się w nim smacznie zjeść?

Okazuje się, że tak. Trzeba tylko wiedzieć gdzie. Wybrałem 7 knajpek, z których zawsze wychodziłem zadowolony.

Bella Toscana

lokalizacja: Nadbrzeżna 5 | fanpage

zjesz za: ok. 40-80 zł

Kuchnia włoska na poziomie. Raczej nie na pizzę, tylko makarony. I na cytrynową zupę z małżami i czosnkiem, to jest prawdziwy sztos i coś, czego nie jadłem nigdzie indziej. Niestety, nad Bella Toscaną wisi przyszły remont wiaduktu kolejowego, w którego niszach obecnie się mieści. Trzymam kciuki za nową, równie fantastyczną lokalizację.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Buongusto

lokalizacja: Mickiewicza 25 | fanpage

zjesz za: ok. 20-50 zł

DSC00980

Znów Włochy, ale trochę inaczej. Menu zmienne – jeśli czegoś nie ma, to nie ma. Moi rodzice za lasagne chodzili długo i chyba dostali ją dopiero za czwartym razem. Z jednej strony to minus, no bo ile można dopytywać się o jedno danie, z drugiej – spory plus, bo jednak dostajesz sygnał, że świeżość składników jest tutaj najważniejsza. Istnieje jednak jeszcze jedna wada Buongusto: czasem naprawdę nie wiadomo, kiedy knajpka jest czynna, a kiedy nie.

PS To tutaj jadłem najlepszy krem z pomidorów w życiu.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Dobra Karma

lokalizacja: Chrobrego 23 | fanpage

zakres cen: 10-25 zł

Ciekawy koncept – kuchnia wegańska i wegetariańska połączona z 100-procentowo mięsną burgerownią. Co najlepsze, i jedno, i drugie tutaj wychodzi naprawdę dobrze. „Makaron” z batatów czy pierogu ruskie z tofu zamiast twarogu kupiły mnie od razu, a burgery smakują pierwszorzędnie – koniecznie zamówcie tego z masłem orzechowym!

***

Raj India

lokalizacja: Mostowa 4 | fanpage

zjesz za: ok. 30-50 zł

20150913_150525

Jednych zachwyci, innych rozczaruje, ale autentyczności temu miejscu odmówić nie sposób. Prowadzą je hindusi z krwi i kości – język polski jest dla nich niezłą gimnastyką, a i angielski potrafi sprawiać problemy. Za to kuchnia robi cuda, dania są pyszne, choć mają jeden mankament: składając zamówienie, nie wiesz w 100%, co dostaniesz za chwilę na talerzu. Jest prawdziwie, jest smacznie – niczego więcej mi nie potrzeba.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Pasja

lokalizacja: Mostowa 4 | fanpage

zjesz za: ok. 50-80 zł

PASJA-22-of-31

Fine dining, którego Gorzów nie musi się wstydzić. Tego typu lokali w większych miastach jest całkiem sporo i w Poznaniu czy Warszawie Pasja by wśród nich zaginęła (ale tylko ze względu na ogromną konkurencję). W Gorzowie trzeba uznać ją za prawdziwą perełkę. Pyszny tatar i carpaccio, świetna kaczka, naprawdę smaczne sałatki – zwyczajnie znają się tutaj na rzeczy.

>>> PRZECZYTAJ RECENZJĘ >>>

***

Pycha Ryba

lokalizacja: Mostowa 4 | fanpage

zjesz za: ok. 30-50 zł

Screenshot_2016-05-25-16-01-52-01

Smażalnia ryb w Gorzowie? W sumie, czemu nie? Na uwagę zasługuje przede wszystkim duży wybór ryb z całego świata – i nie ma w tym żadnej ściemy, każdą z nich widzimy przed usmażeniem. Oczywiście, nie są to ryby dopiero co złowione, ledwo wyciągnięte z wody – przy tak szerokim wyborze można o tym zapomnieć, tym bardziej w Gorzowie, mieście trochę jednak oddalonym od morza i portów. Warto chwilę podumać nad zamówieniem – czasem lepiej zdecydować się na coś pospolitszego, gdyż bardziej egzotyczne kąski mogą okazać się po prostu mniej smaczne.

***

Między Wierszami

lokalizacja: Sikorskiego 107 | fanpage

zjesz za: ok. 50-80 zł

IMG_20160519_104310

Knajpka w rodzaju Pasji, tylko z mniejszym nadęciem i jeszcze bardziej „slow”. Karta zmienia się raz po raz, a dania przygotowywane są wyłącznie z sezonowych i świeżych produktów. Jest pysznie i klimatycznie. Po pierwszej wizycie od razu chciałem wrócić!

***

Gdzie to się wszystko mieści? Spójrz na mapkę:

Mieszkasz lub bywasz w Gorzowie? Znasz jeszcze jakieś miejscówki z jedzeniem godne polecenia? Pisz w komentarzach!

  • Kinga Maciulko

    A co ze śniadaniami i kanapkami w Coście? zwłaszcza, jak robi się ciepło i można je zjeść w ogródku na tyłach 🙂

    • Jak jestem w Gorzowie, to śniadania tylko w domu – mama z tatą robią najlepsze! 😉

  • Będzie Swarzędz? 🙂 Wiem, że jeden z Was stamtąd pochodzi 🙂

  • Lena

    jeżeli chodzi o Buongusto, to nie ma tam, że jak czegoś nie ma, to dlatego, że nie i koniec. Jeżeli czegoś nie ma, to znaczy, że cała porcja przygotowana na dziś została już zamówiona, bo z całego miasta ludzie dzwonią i zamawiają poszczególne dania (nawet jeżeli jest 14, a od 13 knajpa otwarta i lasagne nie ma ) 🙂 najlepiej wtedy zadzwonić zaraz po otwarciu i zamówić sobie porcję lub dwie.
    a co do godzin otwarcia, to mają swój fanpage na facebooku.

    • Zdarzało się jednak, że godziny otwarcia na Facebooku nie pokrywały się z rzeczywistością. Niemniej, super miejsce, warto odwiedzić. 🙂

  • mikolaj

    Przestestowałem wczoraj Między Wierszami – przystawka świetna, danie główne – rewelacja, deser – tarta z rabarbarem – SZTOS ! creme brulee – takie sobie 😉 nie mniej jednak naprawdę świetnie, klimatyczne i smaczne miejsce. Raj India – jak najbardziej TAK, do Bella Toscana mam akurat mieszane odczucia, Buongusto – rewelacja, w Pasji i Pycha Rybie jeszcze nie byłem – muszę nadgonić.

    ALE !

    Jak będziesz w Gorzowie polecam Tobie odwiedzić jeszcze dwa punkty – po pierwsze Folwark Folińscy w Wysokiej pod Gorzowem – dla mnie absolutny nr 1 (otwarci tylko w weekendy, co weekend zmienia się menu – trzeba rezerwować) i do tego bardzo lubię jeszcze Futerał – kuchnia bardziej polska „standardowa”, ale wszystko przygotowane bardzo smacznie i w stosunkowo przystępnych cenach !

  • Jest jeszcze Dobra Karma – jedyne miejsce tak przyjazne weganin i wegetarianom, choć mięsnego burgera też można tam zjeść. I Łubu Dubu, i tak polecam falafel i pizze 🙂

  • Marta

    Jadles w landsburger? Warto?

  • Agnieszka Nowak

    Żaden ze mnie smakosz i znawca ale bardzo lubię Futerał na Spichrzowej 🙂

  • Piotr Klatta

    Pycha Ryba jest przehypowana i totalnie droga. Za kawałek badziewnie przygotowanej ryby z (od)mrożonymi frytkami + „od czapy” + byle jaki napój śmiało zapłacimy 50 zł. To absurd. „Od czapy” – ogórek kiszony do ryby albo burak w plasterkach, „bo inne wyszły”. Nie dziwię się, że wyszły. Ja tez byłem raz i starczy.