Śniadanie mistrzów

20151011_093255

Śniadanie dla prawdziwych zwycięzców, które może nie wygląda doskonale, ale syci i smakuje znakomicie.

Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, tak twierdzą prawie wszyscy zajmujący się tym zawodowo. Nie mnie to oceniać, jednakże walkę z anoreksją należy toczyć minimum przez 12 godzin na dobę, więc czemu nie zacząć od rana? Bardzo często rano zależy nam na czasie, co ogranicza możliwości przygotowania porządnego porannego jadła. Co nam pozostaje? Na pewno nie zestawy śniadaniowe w Macu, bo po pierwsze nie zawsze jest on po drodze, po drugie cena jest kompletnie nieadekwatna do tego, co dostajemy, po trzecie zaś, czas oczekiwania jest dłuższy niż zajmuje przygotowanie tego, o czym chcę napisać.

Jest to kanapka (technicznie rzecz ujmując: grzanka), którą sprzedał mi mąż mojej kuzynki.Teraz natomiast ja sprzedaje ją Wam:

Składniki (1 porcja)

* 1 kromka chleba (najlepiej grubo pokrojona, ale z fabrycznie krojonego też można), może być czerstwy
* 1 jajko
* plaster szynki (wystarczająco duży, co by zakryć kanapkę)
* ser żółty (jak wyżej)
* miód (to jest akurat opcjonalne rozwiązanie)
* olej/oliwa
* patelnia i takie tam

20151011_091810

1. Wycinamy środek z kromki chleba.

20151011_092154

20151011_092216

20151011_092225

20151011_092307

2. Rozgrzewamy olej/oliwę na patelni, ale nie za mocno.

3. Chleb (skórkę z resztkami treści) kładziemy na patelni i do dziury po reszcie kromki wlewamy jajko (ogólnie powinno się to smażyć na średnim ogniu, żeby łatwiej kontrolować ścięcie jajka, zamiast zwyczajowej paniki).

20151011_092535

4. Smażymy to jakieś 2-3 minuty, w zależności od tego jak mocno jajko ma być ścięte, następnie przewracamy grzankę na drugą stronę. Nie polecam metody podrzucania niczym naleśnika, tłuszcz jest gorący, a żółtko w oku to średnia przyjemność.

20151011_092641

5. Po przewróceniu przykrywamy wierzch szynką.

20151011_092732

6. Po chwili przewracamy grzankę na drugą stronę i kładziemy na nią ser.

20151011_092805

20151011_092828

7. W momencie gdy ser zacznie się topić (albo podtapiać, sprawa gustu) grzankę przerzucamy znów na drugą stronę – dosłownie na chwilę – i polewamy miodem (tak, wiem, dziwny pomysł, ale naprawdę warto spróbować.

20151011_093010

8. Znów odwracamy grzankę i znów polewamy miodem.

20151011_093051(1)

9. Gotowe!

20151011_093217

20151011_093245

Jak to smakuje?

Naprawdę polecam polać to miodem, wbrew pozorom idealnie się komponuje z resztą, nadaje jej lekko słodkawego posmaku, który świetnie pasuje do niesłodkiej całości. Trochę jak ananas na kurzej piersi – niby nie wiadomo skąd i po co, a jednak dobre. O walorach smakowych sadzonego jajka, szynki czy ciągnącego się żółtego sera, chyba wspominać nie muszę, gdyż wszyscy je doskonale znają.

W kwestii pożywności, to muszę stwierdzić, że na rano to bardzo dobry zapychacz, obecnie zajmuje najwyższą pozycję w moim porannym menu. Idzie na tym przetrzymać do drugiego śniadania, a jak ktoś jest mało jedzący, to i do obiadu.

No i jeszcze uwaga na koniec: najlepiej smakuje podwójnie!

Smakowitość 90%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: 57,65%

  • Anonymous

    MISTRZOWSKIE!
    Jedyna wada to taka, że szynka nie przykleja się do całości, ale wystarczy trzymać ją na górze w trakcie konsumpcji

  • Wygląda obrzydliwie ale spróbuje!! 🙂

  • radkee

    Szok. Niedowierzanie. Pierwsze śniadanie po jajecznicy lub kanapkach które naprawdę mi odpowiada. Zarówno smakiem, jak i trudnością wykonania!

    Rano przeczytałem ten artykuł i postanowiłem spróbować. Tu zaczęły się problemy – brak miodu, brak odpowiedniego chleba, szynka jedynie taka okrągła, nie zakrywająca całej kromki. A i do sklepu jakoś za daleko. Więc postanowiłem posłużyć się tym, co mam.

    Świeżutki chleb na zakwasie. Krojony, bardzo cienko krojony. Uznałem, że jajko wypłynie z jednej kromki, a więc położyłem jedną na drugiej. Razy dwa. Zacząłem zastanawiać się nad zamiennikiem miodu i uznałem, że może spróbuję tego na ostro – bo jestem zwolennikiem ostrych potraw. Tak więc jajko posoliłem i popieprzyłem, a w dodatku na wierzchnią warstwę szynki i sera mocno sypnąłem suszoną, ostrą papryką.

    Nie żałuję ani trochę. Nie wiem, czy to zdrowe, nie wiem czy wartościowe. Ale cholera jakie dobre.

    PS: Ketchup ziołowy idealnie pasuje do tej kompozycji.

  • Jakub Wojczyński

    dzięki za inspirację, kozackie nawet bez miodu:)