ROBIMY PORN FOODY (lipiec 2015): Beer Can Bacon Burger

pornfood

W lipcu jemy Porn Fooda przez wielkie „P”. I z grilla! Zapraszamy do relacji.

rednacz rednacz 22 lipca 201521:19

Dzięki za tę relację. To byl jeden z lepszych porn foodów! Jesli zrobicie sobie w domu, to podzielcie się na Snapie. Użytkownik „wza_bekon” czeka.

rednacz rednacz 22 lipca 201521:19

A to zwycięzca naszego konkursu. Krzysztofie, skontaktuj się na adres mailowy: m.blatkiewicz@wygrywamzanoreksja.pl – powiem Ci, jak odebrać nagrodę.

rednacz rednacz 22 lipca 201521:13

Ciut za dlugo trzymalismy na grillu – mięso za mocno wysmażone. Ale i tak: SZTOS!

rednacz rednacz 22 lipca 201521:12

Tak to wygląda. Smaczne? Nawet nie pytajcie. Doskonale!

rednacz rednacz 22 lipca 201520:52

Jemy! Zaraz wrzucę foty. Pysznie jest.

  • Sebastian Siabadulu

    Wygląda jak pączek. Pączek dobra

    • A Twoja najbardziej „szalona misja” związana z jedzeniem, to…? 🙂

      • Sebastian Siabadulu

        Codziennie ją podejmuję. Pojeść sobie.

  • Kasia Głowacka

    Jedna z najbardziej szalonych, o których mogę mówić publicznie-próba podrywu dj’a na fizykę kwantową 😛 noirlierre@wp.pl

  • Hania Szymczak

    Najbardziej szalona misja dzieje się właśnie teraz. Jestem na kursie językowym w Petersburgu i z koleżankami z pokoju wymyśliłyśmy sobie zrobić na kolację sałatkę z kurczakiem.
    Mają tylko nóż do obierania warzyw, jeden garnek, jedną patelnię, dwa głębokie talerze, dwa płytkie, 3 widelce, 1 nóż do smarowania, no i składniki na sałatkę.
    I tak: na maśle, bo nie opłacało się kupować oleju, usmażymy kurczaka w jakimś miksie przypraw, pokroimy warzywa, a całość wrzucimy do garnka, bo nie mamy dużej miski. Potem tylko widelce w dłoń i szamać 😀
    aden.ikar@gmail.com

  • Krzysztof Kończak

    Na 2 roku studiów ja i moi kumple z mieszkania postanowiliśmy zrobić rosół. Nie wiedzieliśmy jak, kupiliśmy całego kurczaka, ale ten skubaniec nie mieścił się do naszego największego garnka. Zaczęliśmy go dzielić, szło to baaaardzo opornie, nogi nie chciały oddzielić się od reszty, więc ja zmieniłem kolegę któremu nie wychodziło i spróbowałem po swojemu i postanowiłem wykręcić(sic!) te nogi kurakowi, w końcu się udało i mogliśmy wystartować z rosołem. Wyszedł naprawdę dobrze. Prawdziwy rosół, nie żaden podrabianiec 🙂

  • Martu

    Najbardziej szaloną misją było zmierzenie się z drugim burgerem z Surfburgera. Jako iż jestem dziołchą, większość może myśleć, że mam mały żołądek. WRONG! Przy pubie Pułapka (Gdańsk) stał sobie truck Surfburgera. A że głodna się zrobiłam namówiłam Lubego na kupno burgera (coś w stylu „Maaati, głodna jestem” . Nie dość, że zjadłam jednego, to z chęcią i wielką ochotą dorzuciłam jeszcze drugiego (prawie całego, ktoś ze znajomych wziął parę gryzów i nie podołał). Nie uwierzyłam własnemu żołądkowi… martaod7@gmail.com

  • Daria Rachel

    Jak to cudnie wygląda!
    Zjadanie psich ciasteczek (całkiem dobre były, serio) się liczy?
    dariaamagdalenaa@gmail.com

  • Michał Klmno

    łooo Panie dobrze , że Piotrek przesłał mi link 🙂 wygląda kozacko 😀 WIdzie Pietja jako operator grilla 😀

  • Sebastian Siabadulu

    Za mało sera?

  • Sebastian Siabadulu

    BTW propsy za link do tego kanału yt, to jak oni wymawiają „bacon” powinno być uczone w szkołach

  • Diana

    Żle to się czyta od końca 😛 Nie da się zmienić kolejności?

    • Po czasie faktycznie może się źle czytać. Lepiej być na bieżąco! 🙂