ROBIMY PORN FOODY (czerwiec 2015): Wonton Mozzarella Sticks

pornfood

Nie zawsze nam się udaje.

W czerwcu wybraliście dla nas wontony nadziewane mozzarellą. Robiliśmy już kiedyś podobnego porn fooda, ale vox populi, vox dei – zebraliśmy się u J-Maca i przygotowaliśmy rollsy nadziewane serem specjalnie dla Was. A żeby nie było tak bezmięsnie, to zrobiliśmy do tego dżem z boczku. W zasadzie: chcieliśmy zrobić, bo nam nie wyszło. Poniżej przepis z uwagami – zastosujcie się do nich i Wam powinno pójść lepiej niż nam.

WONTONY

* mąka ryżowa 50 g
* mąka pszenna 150 g
* sól
* woda 175 ml (wrząca)

Mąkę ryżową zalewamy wodą, mieszamy i odstawiamy na 20 minut, dodajemy sól i mąkę pszenną, wyrabiamy. Wałkujemy cienko i kroimy w kwadraty lub prostokąty (w zależności, czy chcemy jeść pierożki, czy rollsy – do wontonów z mozzarellą polecam kształt rollsa). Nakładamy farsz i zawijamy w wybrany kształt.

DSC03523

Tak nie zwijamy.
Tak nie zwijamy.

DSC03525

DŻEM Z BOCZKU

* 0,5 kg boczku wędzonego
* 3 cebule
* 150 ml kawy
* 500 ml piwa wędzonego
* 2 łyżeczki miodu
* sól
* pieprz

Boczek pokrojony w kostkę podsmażamy i dodajemy cebule (też pokrojone w kostkę). Jak cebula się zeszkli, wlewamy kawę i piwo i redukujemy do pożądanej konsystencji. Uważajcie, żeby nie przesmażyć boczku oraz, żeby nie przesadzić z ilością tłuszczu. Jak macie tłusty boczek, to warto odlać część tłuszczu w czasie smażenia. My tego nie zrobiliśmy, dlatego dżem z boczku nam nie wyszedł.

DSC03496

DSC03497

DSC03501

DSC03512

Generalnie ten porn food nie zrobił na mnie większego wrażenia. Ot, ciągnącą się mozzarella w cieście. Nic wielkiego. Dżem nam nie wyszedł, więc nie było czegokolwiek, co mogłoby wnieść tę przekąskę na wyższy level.

DSC03530

Tradycyjnie graliśmy w grę od Rebel.pl. Tym razem były to Dylematy i z oceną tej gry mam… dylemat. Przede wszystkim, nas ta gra raczej rozbawiła niż wpędziła w dyskusję nt. dylematów moralnych, co sugeruje instrukcja. Ale my mamy czarny humor i bawią nas zdania typu „Gdy masz do wyboru zjeść surowe, żywe zwierzę lub martwe, ludzkie dziecko przygotowane przez najlepszego kucharza na świecie, to co wybierasz?”. Jest kupa śmiechu, ale zabawy ciut mniej, bo mechanika rozgrywki trochę jednak kuleje.

DSC03546

A Wam jak smakowało i jak się grało?

J-Mac

[J-Mac]

Jeśli mam być szczery, to raczej nie stanę się fanem wontonów. Albo my coś zrobiliśmy źle, albo przepis jest nie na mój żołądek. Było to dla mnie za tłuste – tak, mówi to gość kochający podwójne McRoyale, pizzę na dowóz i takie tam. Po wontonach czułem się zwyczajnie źle. Inna sprawa, ze nie dane było nam spróbować ich w oryginalnym kształcie – bo marmolada z boczku nie pykła i mieliśmy kruche ciasto z mozzarellą i gorzką posypkę. Ewidentnie nie mój smak.

Co do gry. Cóż, chyba minęliśmy się z założeniami, bo kwestię dyskusji nad moralnymi zagadnieniami pytań odłożyliśmy calkowicie na bok, za to wiemy więcej o swoim podejściu do dzieci, niewidomych i owiec. Ale nie wiem, czy chciałem to wiedzieć.

pjotr

[Pjotr]

Jeśli chcecie spektakularne relacje i filmy z pijanym rednaczem, to musicie wybierać nam inne przepisy – zdecydowanie mięsne i zdecydowanie grillowe. Ser w cieście wiadomo jest spoko, ale czy to pornfood? Ciężko powiedzieć.

Przepis prosty i przyjazny, w miarę szybki do zrobienia. Czy fajny? Ja wolę wontony gotowane i najlepiej w zupie, tutaj jakoś mnie to nie zachwyciło. Tłuszcz wszyscy lubimy, bo jest nośnikiem smaku, ale tutaj to był sam tłuszcz, więc nie skłamię, mówiąc, iż to jeden ze słabszych pornfoodów. Ratunkiem dla nich miał być dżem z boczku, ale stało się jak się stało, popłynęliśmy z ilością boczku w stosunku do zalewy i nas wyniosło na głębokie morze. Ale zróbcie sami, bo faktycznie miażdży jajca!

DSC03544Najlepszą rzeczą tego spotkania była chyba gra, namiastkę macie w relacji live. Fajnie pomyślana, oparta na testach psychologicznych, ogólnie chora rozrywka dla dobrych wariatów. 10/10.

Smakowitość 30%

Współczynnik „zwycięstwa z anoreksją”: olej

Kliknij, zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco. W każdą niedzielę będziesz otrzymywać krótkiego, czytelnego maila z podsumowaniem mijającego i zapowiedzią następnego tygodnia. Dzięki temu już nigdy nie przegapisz nowości na blogu.