Wyszukiwarka

Kanapka Szefa Kuchni (McDonald’s)

Producent: McDonald’s
Cena: 11,90 zł

Z nowościami jest tak, że albo są bezwzględnym strzałem w dziesiątkę, albo totalną klapą. Rzadko kiedy zaś są „takie se”. Tak więc skoro na najlepszym super blogu w sieci wylądowała z niemałym hukiem recka Kanapki Szefowej, zacząłem zastanawiać się, co w takim razie z Szefem? Czyżby nawet J-Mac, nasze mięso armatnie do oceniania fast foodów, bał się, co mógł tam wrzucić właściciel lokalu, którym jest… no właśnie kto? Kim jest do cholery Szef?!

Przyznam się, że już od dawna miałem niezłą chrapkę na tą kanapkę spod wielkiej żółtej Emki. Dopadłem i rozszarpałem ją jednak dopiero w Warszawie, zaraz po wyjściu z pociągu. Moją uwagę przyciągnęły od razu pieczarki. Dokładnie tak! Pomyślcie, kto do cholery mógł wsadzić tu grzyby i spać dalej dobrze, nie mając świadomości, że przekroczył pewną granicę, postawił kamień milowy w wymyślaniu szybkiego żarcia. Bez wątpienia na ekstrawagancki pomysł umieszczenia pieczarek w burgerze mógł wpaść wyłącznie totalny psychol lub geniusz. W przeciwieństwie do kilku osób, które poznałem w Poznaniu, ja lubię pieczarki i nie wyobrażam sobie, jak ci hejterzy jednego z podstawowych składników pizzy czy zapiekanki, mogą żyć spokojnie niemęczeni przez własne sumienie. Niech smażą się w piekle!

Po otworzeniu pudełka ukazuje nam się całkiem niezła kanapka. Nie mówię tego bez powodu, ponieważ McRoyal czy BigMac to śmiech na sali. Szczególnie ten drugi nazwany jest chyba dla poprawienia humoru klientów. Może przesadzam i kanapka Szefa Kuchni nie jest wcale tak postawna, a jedynie moja wyobraźnia płata mi figle, wiem za to na pewno, że smakuje wyśmienicie. Kotlet czegoś, co ponoć muczało, plus wymienione wyżej grillowane pieczarki, pomidor oraz dwa plastry sera. Wszystko to zamknięte w bułce posypanej serem i bekonem. Aha! Zapomniałbym o sosie musztardowym i drugim, który określiłbym mianem śmietankowego, wyjątkowo ciężkim w smaku, nie mającym za grosz wspólnego z nabiałowym orzeźwieniem. Oczywiście możemy podeprzeć się wskazówkami producenta i powiedzieć, że jest on „specjalny”.

Tak jak ktoś wspominał, że Szefowa powinna uczyć się robić kanapki od Drwala, tak ja uważam, że Szef jest jego pierwszym czeladnikiem. Jedzcie zanim znikną z oferty, a jeżeli nie lubicie pieczarek, niech pierwszy lepszy kęs stanie wam w gardle.

Współczynnik ‚zwycięstwa z anoreksją’: 83% – chyba najbardziej sycąca obecnie kanapka w Maku

  • Dobra!

  • Pieczarki w burgerze? Fuuuuuu.

  • Anonymous

    Jest niezła, ale Burger King miał najlepsze kanapki z pieczarami… Ale to nie wiem, czy w Polsce były/będą.

  • Anonymous

    Pieczarki są pycha, ale dla mnie Szefowa i tak jest lepsza.

  • fujka

  • Anonymous

    pieczarki są fanstastyczne – ale niestety nie w tej kanapce. W smaku jest tłusta, mdła, oprócz pomidora nie ma w niej w ogóle warzyw co nadałoby jej lekkości i smaku. Jest ciężka. O niebo lepsza jest kanapka Szefowej – równie duża, a o wiele lżejsza, smaczniejsza. zamiast tłustego, ciężkiego sosu śmietanowego – pyszny miodowo-musztardowy. Drogi autorze, musiałeś być wyjątkowo głodny po podróży skoro posmakowała ci Kanapka Szefa. ja zdecydowanie bardziej polecam Szefową – moja ulubiona pozycja w macu 😀

  • Autorowi jak i całej redakcji zależy na tym, aby jedzone przez nich produkty były właśnie:
    1)Tłuste
    2)Ciężkie
    Nie obchodzą nas warzywa. Są dobre dla wegetarian, a tych jemy my. Tak wygląda łańcuch pokarmowy.