Wyszukiwarka

Rudolf (Food Patrol, Poznań)

W listopadzie byłem tak strasznie zalatany, że całkowicie przeoczyłem premierę nowego burgera w Food Patrolu. Z kolei w grudniu byłem tak zalatany, że ledwo znalazłem czas żeby go zjeść. A chciałem go zjeść, bo jeśli weźmiemy pod uwagę składniki – to może być ciekawie.

PiroNugat (Food Patrol, Poznań)

Gra o Burgerotron trwa w najlepsze i Food Patrol nie zamierza oddawać pola i rezygnować z walki o zwycięstwo w tejże. Ze sporą regularnością dostarcza nam nowe propozycje i nie inaczej było w październiku. Nowości wprowadzili w drugiej połowie miesiąca i ku mojemu zaskoczeniu – nie ma tu ani krzty dyni.

Amygdalus (Food Patrol, Poznań)

Po ostatnim bardzo udanym dla FP miesiącu czekałem mocno, czy (i jeśli tak) to co zaprezentują we wrześniu. Koniec końców – doczekałem się. Nowa propozycja nie szarżuje szalonymi pomysłami, ale do nudnych raczej jej nie można zaliczyć.

Akwitania (Food Patrol, Poznań)

Food Patrol wrzucił na fejsbucza zdjęcie nowego burgera, wrzuciłem tryb odkrywcy i postanowiłem go zjeść w dniu premiery. Jako że kiedy coś sobie postanowię, to staram się to realizować – zaraz po pracy udałem się do Food Patrol. Akwitania to taki region Francji, Francja to taki kraj, co ponoć lubi się poddać bez walki. Ten […]

Bull Et (Food Patrol, Poznań)

Bull Et to tak naprawdę burger BBQ, z tym że do sosu dodano whisky, zamiast zwykłej cebuli użyto marmolady z cebuli czerwonej, a zamiast sałaty – rukoli. Ponadto bekonu jest więcej, ale zrobiony na miękko, a nie chrupko – ja lubię, nie mam problemu. Całość smaczna, ale i sos i marmoladę znajdziemy w PŃ lepsze. Tym niemniej – udana propozycja (ale do oceny dodajcie 2 minusy).

Aloha / Maui Wowie (Food Patrol, Poznań)

Bycie szefem działu szybkiego reagowania w WzA ma swoje plusy i minusy. Minusem jest ogromna presja, wiecie – jesteśmy bezkonkurencyjną ekipą, a mój dział jest ważny. Z drugiej strony, co jest piękniejszego od testowania nowości w Poznaniu? Wielokrotne testowanie tychże.

Classic (Food Patrol, Poznań)

Możesz mieć w swojej ofercie przeróżne burgery, możesz mieć dodatkowo frytki, hot dogi i zapiekanki. W zasadzie możesz mieć co chcesz, ale jeśli Twój klasyk, nie będzie co najmniej bardzo dobry, powinieneś zniknąć z rynku. Jako że nikt wcześniej tego nie zrobił, zabiorę się za to ja. Czy uwielbiany przez wszystkich Food Patrol, w ogóle ma rację bytu?

BelFast (Food Patrol, Poznań)

Jeśli Food Patrol wprowadza coś nowego do menu, to moje pojawienie się przy ich wozie jest tylko kwestią czasu. Zazwyczaj kilku godzin od premiery. Nie inaczej było tym razem. Zanim ktokolwiek z redakcji zdążył mi o tym przypomnieć, ja już zdążyłem zamówić nowe dziecko jednej z moich ulubionych ekip. Było warto?

Donkey Hot (Food Patrol, Poznań)

„Nowość w Food Patrol!” – to zdanie zawsze wywołuje u mnie uśmiech i chęć do życia oraz wzmaga mój apetyt. Jako etatowy pożeracz każdej nowości nie mogłem ominąć kolejnej propozycji od jednej z moich ulubionych burgerowni. Zwłaszcza, że chłopaki znowu poszli na bogato i zapowiadała się świetna wyżerka.